Rząd Polski potwierdził, że nie planuje wysyłać wojsk na Grenlandię. W MSZ podkreślono, że konflikt między Danią a USA należy łagodzić, a nie zaostrzać, pisze geopolityka.org powołując się na PAP.
Przedstawiciel resortu dyplomacji zaznaczył, że Polska popiera zasadę niedopuszczalności zmiany granic siłą w Europie i jej sąsiednich regionach, w tym na Grenlandii. Premier Donald Tusk, według niego, wraz z liderami innych krajów europejskich wspiera Danię w ochronie integralności terytorialnej.
W MSZ dodano, że ważne jest wspieranie bezpośredniego dialogu między Kopenhagą a Waszyngtonem w celu rozwiązania sporów, ponieważ USA pozostają kluczowym partnerem dla Europy i Polski.
Wiceminister obrony Cezary Tomczyk podkreślił, że Polska koncentruje się na ochronie wschodniego skrzydła NATO, gdzie jej działania są priorytetowe dla bezpieczeństwa sojuszu. Zaznaczył, że polscy żołnierze realizują swoje podstawowe zadania w tym regionie.
Wcześniej kilka państw europejskich ogłosiło wysłanie wojsk na Grenlandię po deklaracjach prezydenta USA dotyczących obrony wyspy. Rząd Grenlandii potwierdził zamiar zapewnienia ochrony terytorium pod egidą NATO i odrzucił plany USA dotyczące przejęcia kontroli nad wyspą.
Przeczytaj także: Działacze Polski 2050 sprzeciwiają się powrotowi Hołowni na fotel lidera.































