Część działaczy Polski 2050 sprzeciwia się powrotowi Szymona Hołowni na stanowisko lidera partii. Według nieoficjalnych informacji, polityk budzi w środowisku mieszane emocje — od zdziwienia po irytację. Krytycy wskazują na brak spójnej wizji dla ugrupowania i osobistych planów politycznych, pisze geopolityka.org powołując się na Wiadomosci.
Hołownia sugerował możliwość powrotu na stanowisko przewodniczącego, co wywołało dyskusje w partii. Działacze zarzucają mu niestabilność, zmienność stanowisk oraz brak komunikacji z aktywem. Część z nich przypomina, że sam polityk wcześniej deklarował rezygnację z funkcji, uznając, że formacja potrzebuje nowego otwarcia.
W przeszłości Hołownia krytykowany był również za kontakty z liderami PiS, co — zdaniem byłych sprzymierzeńców — zaszkodziło jego pozycji w oczach wyborców koalicji.
Rozłam w partii ujawnił się w kontekście wyborów wewnętrznych na przewodniczącego. Rada Krajowa Polski 2050 zbierze się 16 stycznia online, by zdecydować, czy powtórzyć całą procedurę wyborczą, czy jedynie drugą turę między Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz a Pauliną Hennig-Kloską. Posłowie Sławomir Ćwik i Norbert Pietrykowski opowiadają się za ograniczeniem powtórki do drugiej tury, wskazując na prawidłowość pierwszego głosowania.
Niektórzy parlamentarzyści, w tym szef klubu Paweł Śliz, popierają całkowite powtórzenie wyborów, co umożliwiłoby start Hołowni. Źródła wskazują jednak, że stanowisko Śliza jest w mniejszości.
Działacze partii oceniają, że powrót Hołowni wywołuje opór i negatywne emocje. Krytyka dotyczy m.in. sposobu prowadzenia kampanii wewnętrznej, faworyzowania kandydatki Pełczyńskiej-Nałęcz i braku uwzględnienia opinii posłów. Politycy przyznają, że sytuacja w partii jest napięta, a dalsze losy Polski 2050 pozostają niepewne.
Przeczytaj także: Prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk niemal na równi w ocenie Polaków.































