W 1979 roku Anna Dymna występowała w filmie Węgierska rapsodia w reżyserii Miklósa Jancsó. Podczas zdjęć aktorka doznała poważnych obrażeń i trafiła do szpitala na Węgrzech, gdzie straciła pamięć i nie rozpoznawała samej siebie, podaje geopolityka.org powołując się na TVN.
„Leżałam w szpitalu i nic nie rozumiałam. Myślałam, że to piekło. Straciłam pamięć, nie wiedziałam, kim jestem” – wspomina Dymna. Personel szpitalny opisywał jej stan jako krytyczny: miała liczne złamania, odmy i rury medyczne. Aktorka pamięta jedynie promienie słońca wpadające przez okno i chwilowe uczucie radości, po czym traciła przytomność.
Wypadek stał się dla Dymnej przełomowym doświadczeniem. Aktorka podkreśla, że wydarzenie uświadomiło jej wartość życia i konieczność cieszenia się każdą chwilą.
W lipcu 2025 roku Anna Dymna obchodziła 74. urodziny i 56 lat pracy artystycznej. Aktorka znana jest zarówno z ról filmowych, m.in. w Janosiku, jak i z działalności charytatywnej. Podkreśla terapeutyczne znaczenie aktorstwa, które pozwala jej radzić sobie z trudnościami osobistymi.
Przeczytaj także: Daria Ładocha o rozstaniu po 25 latach: doświadczenie bólu fizycznego i emocjonalnego/































