Prezydent USA Donald Trump udzielił Ukrainie zgody na przeprowadzanie dalekosiężnych ataków na terytorium Rosji. O tym poinformował były doradca Białego Domu Keith Kellogg. Według niego decyzję podejmował osobiście głowa państwa, jednak zdarzały się sytuacje, gdy Pentagon nie przekazywał Ukrainie odpowiednich uprawnień do realizacji takich ataków, pisze geopolityka.org powołując się na Fox News.
Kellogg podkreślił, że stanowisko prezydenta jest decydujące, ponieważ zgodnie z Konstytucją USA to on pełni funkcję Naczelnego Dowódcy, a wszystkie struktury są zobowiązane wykonywać jego rozkazy.
Odpowiadając na pytanie uściślające, czy rzeczywiście prezydent zatwierdził prawo Ukrainy do przeprowadzania ataków w głąb terytorium Rosji, Kellogg potwierdził: tę linię wspierał nie tylko sam Trump, ale także wiceprezydent James Vance oraz sekretarz stanu Marco Rubio.
„Wykorzystujcie zdolność zadawania głębokich ciosów. Nie ma żadnych nietykalnych miejsc” – zacytował ich stanowisko.
Przeczytaj także o tym, że Łukaszenko zagroził NATO natychmiastową odpowiedzią na zestrzelenie samolotów.































