W nocy z 25 na 26 lipca rosyjska armia przeprowadziła zmasowany atak powietrzny na obwody charkowski i dniepropetrowski. Ostrzał obejmował uderzenia rakietowe i dronowe, które doprowadziły do ofiar wśród ludności cywilnej oraz poważnych zniszczeń, pisze geopolityka.org powołując się na hromadske.
W obwodzie dniepropetrowskim siły obrony powietrznej zniszczyły 7 rakiet i 26 dronów. Część z nich jednak trafiła w cele. W Dnieprze uszkodzono budynek mieszkalny oraz szereg obiektów przemysłowych. W kilku rejonach miasta wybuchły pożary, między innymi zapaliły się samochody na parkingu. W mieście zginął mężczyzna, a kobieta została ranna.
Według prezydenta Dniepru Borysa Fiłatowa, ofiara znajdowała się w wieżowcu w chwili uderzenia. Wezwał on również mieszkańców do przestrzegania zasad bezpieczeństwa i unikania przebywania na wyższych piętrach podczas alarmu.
W rejonie Dnieprowskim odnotowano jeszcze kilka ognisk pożaru — paliło się centrum handlowe, zakład przemysłowy i sucha trawa. W wyniku ostrzału zginęła jedna osoba, a cztery zostały ranne.
Osobno poinformowano o uderzeniach na gminy Pokrowska i Marganiecka. Wróg użył kierowanych bomb lotniczych i dronów typu FPV.
W Charkowie w ciągu trzech godzin doszło do ponad 20 eksplozji. Miasto zostało zaatakowane czterema bombami KAB, dwiema rakietami balistycznymi oraz piętnastoma dronami typu „Shahed”. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne, infrastruktura cywilna, nawierzchnia dróg i sieć trakcyjna. W rejonie kijowskim miasta rano trwało gaszenie siedmiu pożarów.
W wyniku ataku rannych zostało pięć osób, w tym trzech ratowników, którzy odnieśli obrażenia podczas ponownego uderzenia na miejscu usuwania skutków ataku.
Rosyjskie siły uderzyły również w Zmijiw w obwodzie charkowskim: odnotowano trafienie rakiety i dziesięciu dronów. W wyniku ostrzału rannych zostało trzy osoby, w tym 50-letni mężczyzna, który został hospitalizowany. W mieście wybuchł pożar.
Wcześniej informowano o ataku na szpital w Charkowie.































