Noc 31 marca była napięta i głośna dla Charkowa. Wojska rosyjskie ponownie zaatakowały miasto, używając dronów bojowych. Największe zniszczenia odnotowano w rejonie kijowskim, gdzie padły wszystkie strajki.
Poinformowała o tym agencja URA-Inform, powołując się na doniesienia RBC-Ukraina .
Pierwsza fala ostrzału miała miejsce około 2:22 nad ranem. Jeden z dronów uderzył w teren przedsiębiorstwa cywilnego. Fala uderzeniowa wybiła szyby w pobliskich budynkach mieszkalnych, uszkodziła budynek przedszkola oraz kompleks kulturalno-sportowy. U dwóch osób wystąpiły silne reakcje stresowe i udzielono im niezbędnej pomocy medycznej.
Druga fala strajków rozpoczęła się około godziny 4:49 rano. O godzinie 5:33 w Charkowie doszło już do czterech eksplozji, wszystkie w rejonie Kijowa. Wybuchł tam pożar, w wyniku którego uszkodzone zostały fasady i przeszklenia placówki dla dzieci, wybite zostały okna w budynkach wielopiętrowych, uszkodzone zostało także kilka samochodów.
Ale atak na tym się nie skończył. Według mera miasta Igora Terekhowa, piątą i szóstą eksplozję słyszano o godzinie 5:48 i 5:55. Według wstępnych informacji dotknęły one także rejonu kijowskiego.
Ataki spowodowały poważne zniszczenia infrastruktury cywilnej. Służby ratownicze i komunalne nadal usuwają skutki zdarzenia.
W przeszłości pisaliśmy o tym , jaka będzie pogoda na Ukrainie 31 marca i w których regionach rozpoczną się ulewne deszcze?































