
Donald Trump (Zdjęcie: Getty Images) Autor: Roman Kot
Prezydent USA Donald Trump i członkowie jego zespołu podali różne daty zakończenia wojny Rosji z Ukrainą – od 24 godzin do miesięcy. W miarę jak Amerykanie angażowali się w negocjacje, terminy były coraz bardziej przesuwane.
RBC-Ukraina wyjaśnia, jakie ramy czasowe chcą osiągnąć Stany Zjednoczone i jakie czynniki wpływają na postęp w negocjacjach.
Treść:
- Jakie daty zakończenia wojny podała ekipa Trumpa?
- Ograniczony postęp w sprawie zawieszenia broni
- Rosja gra na zwłokę
Jakie daty zakończenia wojny podała ekipa Trumpa?
Obecny prezydent USA i jego zespół twierdzą, że chcieliby jak najszybciej zakończyć wojnę Rosji z Ukrainą. Twierdzenie Donalda Trumpa o pokoju „w ciągu 24 godzin” – jeszcze przed jego inauguracją – stało się już memem i przedmiotem kpin.
Następnie zespół Trumpa zaczął mówić o „miesiącach”. Na przykład w grudniu ubiegłego roku specjalny wysłannik Trumpa na Ukrainę, Keith Kellogg, dał sobie 100 dni na znalezienie „rozwiązania”. 15 lutego kadencja Kellogga niemal się wydłużyła.
„Żyję w czasach Trumpa. A jeśli poprosi, żeby to zrobić dzisiaj, jutro będzie pytał, dlaczego tego nie zrobiono. Więc publicznie biorę 180 dni, rozpoczynając odliczanie, żeby zaangażować wszystkie strony ” – powiedział Kellogg.
W związku z tym rola Ktllog w negocjacjach stała się drugorzędna. Nowi ludzie odpowiedzialni za tę dziedzinę – sekretarz stanu Marco Rubio, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Mike Waltz i specjalny przedstawiciel ds. Rosji Steven Witkoff – przyspieszyli ten proces.
Teraz, w kontekście zakończenia wojny, wspomina się trzy daty zbliżone do siebie.
W połowie lutego, według Bloomberga, administracja Trumpa poinformowała europejskich urzędników, że chce osiągnąć zawieszenie broni na Ukrainie do Wielkanocy , 20 kwietnia. Tę samą datę publicznie zaproponował prezydent Finlandii Alexander Stubb jako ostateczny termin zawieszenia broni po rozmowie z Trumpem.
Już wcześniej „The Economist” i „Wall Street Journal” informowały, że USA chciałyby zawrzeć porozumienie o zawieszeniu broni w ciągu pierwszych 100 dni prezydentury Trumpa – przed 29 kwietnia.
Ponadto rosyjski dyktator Władimir Putin kilkakrotnie oświadczył, że chciałby zobaczyć Trumpa na paradzie w Moskwie 9 maja, co również jest symboliczną datą dla Federacji Rosyjskiej, którą można przedstawić rosyjskiej opinii publicznej w kontekście „zwycięstwa” i zakończenia wojny.
Ograniczony postęp w sprawie zawieszenia broni
Stany Zjednoczone rzeczywiście dokładają wszelkich starań, aby zmusić Rosję do zawieszenia broni, aby pokazać społeczeństwu to „zwycięstwo”. Stany Zjednoczone stały się szczególnie aktywne w połowie marca, gdy w Dżuddzie spotkały się drużyny ukraińska i amerykańska. Ukraina poparła inicjatywę USA mającą na celu wprowadzenie 30-dniowego całkowitego zawieszenia broni.
Rosja wyraziła jednak pewne sprzeciwy. Następnie odbyły się rozmowy telefoniczne między Donaldem Trumpem, Władimirem Putinem i Władimirem Zełenskim. W rezultacie strony zgodziły się jedynie na częściowy rozejm, który dotyczył sfery energetycznej i morskiej. Szczegóły umowy zostały sfinalizowane w dniach 23-25 marca podczas konsultacji technicznych w Rijadzie. Delegacje Ukrainy i Rosji nie komunikowały się bezpośrednio: pośrednikami byli Amerykanie.
Po rozmowach w Rijadzie Trump powiedział, że Stany Zjednoczone widzą duże postępy w rozwiązaniu wojny Rosji z Ukrainą. Może jednak ulec uszkodzeniu.
Rosja złamała zawieszenie broni w sektorze energetycznym 27 marca. Ukraina poruszyła w rozmowach z USA kwestię monitorowania dalszego wdrażania zawieszenia broni w sektorze energetycznym. Bez tego postęp w innych aspektach zawieszenia broni raczej nie będzie możliwy. A jest ich pod dostatkiem.
Jeśli chodzi o rozejm morski, Rosja przedstawiła szereg warunków, pod którymi rzekomo jest gotowa zaprzestać działań wojennych na Morzu Czarnym. W szczególności domaga się zniesienia niektórych sankcji. Wydaje się jednak, że proces ten utknął na razie w martwym punkcie, ponieważ decyzja o sankcjach zależy od Europy, a ona nie wykazuje na to ochoty.
Osobną kwestią jest zawieszenie broni w przypadku ataków na infrastrukturę cywilną. Jak poinformował zastępca szefa Biura Prezydenta Ukrainy Ihor Żółkiew, Rosja nie chciała poruszać tej kwestii podczas negocjacji w Rijadzie. Według niego delegacja rosyjska stwierdziła, że nie ma odpowiedniego mandatu, dlatego ataki na miasta ukraińskie są kontynuowane.
Przed nami także najważniejszy i najtrudniejszy aspekt zawieszenia broni – kwestia linii kontaktowej na ziemi. Jego parametry, koncepcja i mechanizmy monitorowania pozostają na razie nieznane.
Rosja gra na zwłokę
Nawet na szczeblu przywódców amerykańskich panuje przekonanie, że negocjacje okazały się zbyt trudne. 28 marca Sekretarz Stanu USA Marco Rubio zauważył, że nie jest jeszcze jasne, kiedy mogłoby dojść do zawarcia porozumienia pokojowego.
„Będziemy pracować nad osiągnięciem pokoju tak długo, jak będzie to konieczne. Nie oznacza to, że mogę zagwarantować, że porozumienie zostanie osiągnięte w ciągu tygodnia lub miesiąca. Po prostu nie mogę określić ram czasowych, ponieważ to nie zależy od nas. To zależy od Rosjan i Ukraińców. To zależy również od naszych partnerów w Europie, którzy mają sankcje, które moim zdaniem muszą zostać uwzględnione w każdym ostatecznym porozumieniu ” – powiedział Rubio reporterom.
Problem polega jednak na tym, że Rosja nie jest zainteresowana szybkim zawieszeniem broni. Mimo że gospodarka cierpi z powodu sankcji, Kreml ma wystarczające rezerwy, aby przetrwać co najmniej do końca 2025 roku.
„Jestem zwolennikiem idei, że nawet rozmowa o procesie pokojowym zajmie dużo czasu. Ponieważ jedyny winowajca tej wojny nie chce pokoju. Dlatego należy go zmusić” – zauważył politolog i prezes Centrum Analitycznego „Polityka” Oleg Lesnoj w komentarzu dla RBC-Ukraina.
Obecnie wyznaczanie terminów stawia prezydenta USA w słabej pozycji, gdyż to jemu bardziej zależy na szybkim zawarciu pokoju. Zwiększa to między innymi ryzyko, że Trump pójdzie na ustępstwa wobec Putina, aby przyspieszyć ten proces.
„Uważam, że jest to niekonstruktywne, gdy wstawiane są konkretne terminy. Ponieważ daje to Putinowi okazję, by znów zakpić z Trumpa. Więc mówi, że zorganizujemy to 20-go, dojdziemy do pewnego etapu. A Putin mówi – nie, mam 2-3 warunki ” – powiedział Lesnoy dla publikacji.
Dlatego w przyszłości ważne jest, aby Trump zrozumiał, w jaką grę gra Rosja, i zaczął stosować wobec niej nie tylko „marchewki”, ale także „kija”.
Przy pisaniu materiału wykorzystano wypowiedzi polityków amerykańskich, ukraińskich i rosyjskich, publikacje agencji Bloomberg i Reuters oraz komentarze politologa Olega Lesnoja.































