Rozległa zimowa burza przemieszcza się w kierunku wschodnim przez Stany Zjednoczone, obejmując tysiące kilometrów. Narodowa Służba Pogodowa (NWS) prognozuje obfite opady śniegu, deszcz ze śniegiem, marznący deszcz oraz niskie temperatury w południowych równinach, Górach Skalistych oraz na północnym wschodzie kraju, pisze geopolityka.org powołując się na tvn24.
Burza powoduje poważne utrudnienia w ruchu drogowym i lotniczym. W Louisville (Kentucky) odnotowano wypadki drogowe na śliskich nawierzchniach. Odwołano niemal 15 tysięcy lotów, a liczba ta może wzrosnąć w kolejnych dniach. Wybrane odcinki autostrad międzystanowych zostały zamknięte z powodu niebezpiecznych warunków.
Według Poweroutage.us, w nocy z soboty na niedzielę około 230 tysięcy odbiorców w Luizjanie, Missisipi, Teksasie, Tennessee i Nowym Meksyku pozostało bez prądu.
Największe opady odnotowano w Górach Skalistych: w Crested Butte w Kolorado spadło prawie 60 cm śniegu, a w okolicach Bonito Lake w Nowym Meksyku – 33 cm. W Gibson (Arkansas), Adzie i Delphos (Kansas) przybyło około 21 cm białego puchu, a w Porum (Oklahoma) – 19 cm.
W związku z trudną sytuacją pogodową prezydent Donald Trump wprowadził stan wyjątkowy w dziesięciu stanach południowo-wschodnich, zatwierdzając wcześniej podobne działania dla Karoliny Południowej i Wirginii.
Przeczytaj także: Alex Honnold zdobywa Taipei 101 bez lin i uprzęży.































