Prezydent Mołdawii Maia Sandu oświadczyła, że jest gotowa poprzeć zjednoczenie z Rumunią w referendum. Wyjaśniła, że krajowi coraz trudniej zachować samodzielność z powodu zewnętrznej presji i zagrożeń hybrydowych, pisze geopolityka.org powołując się na The Rest is Politics.
„Jeżeli odbędzie się referendum, zagłosuję za zjednoczeniem z Rumunią” — powiedziała Sandu.
Prezydentka podkreśliła, że Mołdawia z populacją około 2,4 miliona osób znalazła się pod wpływem dezinformacji i prób manipulowania wyborami ze strony Rosji. Dodała również, że coraz trudniej przetrwać jako demokratyczne i suwerenne państwo.
Jednocześnie Sandu zaznaczyła, że większość obywateli Mołdawii nie popiera pomysłu zjednoczenia. Jej zdaniem bardziej realistycznym celem jest integracja z Unią Europejską, o którą kraj ubiega się od 2022 roku.
W zeszłym roku podczas wyborów parlamentarnych w Mołdawii były próby wpływu ze strony Rosji, w tym informacje o rzekomym podłożeniu ładunków w zagranicznych lokalach wyborczych. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Mołdawii poinformowało, że kraj przygotował się na takie scenariusze i współpracował z innymi państwami, aby zapewnić bezpieczne głosowanie.
Przeczytaj także o tym, że dolar gwałtownie spadł po groźbie ścigania karnego szefa FED Jerome’a Powella.































