Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że zamierza zintensyfikować walkę z międzynarodowymi kartelami narkotykowymi bezpośrednio na terytoriach, które znajdują się pod ich kontrolą. W wywiadzie dla stacji Fox News dał do zrozumienia, że kolejnym kierunkiem działań może być Meksyk – pisze geopolityka.org.
Według Trumpa Stanom Zjednoczonym udało się zablokować około 97% kanałów przemytu narkotyków drogą morską. W związku z tym – jak podkreślił – działania zostaną skoncentrowane na szlakach lądowych.
Trump stwierdził, że znaczna część terytorium Meksyku znajduje się pod kontrolą karteli narkotykowych, a władze centralne faktycznie utraciły wpływ na sytuację w kraju. Zaznaczył, że USA rozważają możliwość działań bezpośrednio „na miejscu” w celu przeciwdziałania ugrupowaniom przestępczym.
Prezydent USA osobno wspomniał o wcześniejszych operacjach amerykańskich służb za granicą, w tym w Wenezueli. Wysoko ocenił działania wojskowych, którzy brali udział w schwytaniu przywódcy kraju Nicolása Maduro, określając operację jako starannie zaplanowaną i przeprowadzoną bez strat.
Trump relacjonował, że operacja odbywała się w warunkach wzmożonej ochrony i znacznej obecności sił zbrojnych, jednak amerykańskim jednostkom udało się przeniknąć do centrum obiektu. Jak dodał, kluczową rolę w planowaniu odegrali generał Razin Kane oraz Pete Hegseth.
W nocy z 2 na 3 stycznia w Caracas odnotowano eksplozje, informowano o częściowych przerwach w dostawach energii elektrycznej oraz aktywności lotnictwa. Później Trump oświadczył, że Maduro został zatrzymany, wywieziony z Wenezueli i przewieziony do aresztu śledczego w Nowym Jorku.
Prezydent USA nie wykluczył również przeprowadzenia kolejnych operacji, w tym przeciwko Kolumbii, a wcześniej mówił o konieczności zdecydowanych działań wobec Meksyku ze względu na wpływ karteli narkotykowych na zarządzanie krajem.
Przeczytaj także: Wyszukiwania w Google dotyczące przeprowadzki do „Grenlandii” wzrosły z powodu możliwych wypłat ze strony USA/































