Wyszukiwania w Google dotyczące „przeprowadzki do Grenlandii” osiągnęły rekordowy poziom po doniesieniach, że urzędnicy USA rozważają możliwość jednorazowych wypłat dla mieszkańców Grenlandii w kontekście dyskusji o statusie wyspy, pisze geopolityka.org, powołując się na kanał Telegram ЦАПЛІЄНКО_UKRAINE FIGHTS.
Według agencji Reuters, urzędnicy, w tym doradcy Białego Domu, rozważali kwoty od 10 000 do 100 000 USD na osobę jako potencjalny finansowy bodziec do wsparcia wyjścia Grenlandii spod jurysdykcji Danii i ewentualnego przyłączenia do Stanów Zjednoczonych. Propozycja, która mogłaby objąć około 57 000 mieszkańców wyspy i kosztować około 5–6 miliardów USD, stała się częścią szerszej dyskusji na temat zakupu lub innych form zbliżenia z Grenlandią.
Przedstawiciele Białego Domu zaznaczyli, że opcje współpracy obejmują umowy biznesowe lub inne mechanizmy, a nie tylko bezpośrednie wypłaty, podczas gdy szczegóły dotyczące warunków i realizacji takich wypłat nie zostały jeszcze określone.
Duńscy i grenlandzcy liderzy podkreślają, że wyspa „nie jest na sprzedaż”, a decyzje dotyczące jej przyszłości należą wyłącznie do Danii i samorządu Grenlandii. Rządy europejskie również wyraziły zaniepokojenie możliwością przejścia terytorium pod wpływy amerykańskie.
Przeczytaj również: Renee Nicole Good, 37 lat, zastrzelona przez agenta ICE w Minneapolis.































