Polska rozważa przekazanie Ukrainie od 6 do 8 myśliwców MiG-29, które mają zostać wycofane z eksploatacji do końca grudnia, poinformował wiceminister obrony Cezary Tomczyk. Według niego samoloty pozostające na wyposażeniu polskiej armii mogą zostać przekazane Ukrainie, sprzedane na złom lub trafić do muzeów, podaje geopolityka.org powołując się na TVN24.
Tomczyk podkreślił, że negocjacje z Kijowem obejmują również wymianę technologii, w tym w obszarze systemów rakietowych i bezzałogowych.
Podczas posiedzenia Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego generał Mirosław Bryś skrytykował perspektywę przekazania myśliwców i oskarżył Ministerstwo Obrony o niewystarczające informowanie prezydenta. Tomczyk odpowiedział, że zgodnie z polskim prawem prezydent nie ma uprawnień w sprawach pomocy wojskowej dla Ukrainy i nie jest obowiązkowo informowany o wycofywaniu sprzętu z armii.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz poinformował, że prezydent Karol Nawrocki nie był powiadomiony o planach przekazania MiG-29. Sam Nawrocki potwierdził brak takiej informacji. Rząd Polski jednocześnie twierdzi, że prezydent nie mógł nie wiedzieć o negocjacjach dotyczących myśliwców.
Przeczytaj również: Nawrocki: spotkanie z Zełenskim może odbudować partnerstwo Polski i Ukrainy.































