Europejski koncern lotniczy Airbus potwierdził wykrycie nowej wady produkcyjnej w rodzinie A320, dotyczącej części paneli kadłuba w wybranych samolotach. Poinformowała o tym agencja Reuters, powołując się na przedstawiciela firmy, podaje geopolityka.org.
W firmie wskazano, że wada obejmuje ograniczoną liczbę maszyn, a wszystkie samoloty, na które mogła potencjalnie wpłynąć, są obecnie poddawane kontroli. Wstępne wyniki pokazują, że część z nich może wymagać dodatkowych działań technicznych. Airbus podkreślił, że przyczyna problemu została ustalona i zlokalizowana, a nowe panele całkowicie spełniają wymogi bezpieczeństwa. Jednocześnie potwierdzono, że wada jest związana z działalnością dostawców, jednak ich nazw nie ujawniono.
Informacja o trudnościach produkcyjnych spowodowała gwałtowny spadek notowań Airbus — akcje straciły do 10% wartości, pogłębiając wcześniejsze zniżki po decyzji o czasowym wstrzymaniu lotów części floty A320 w celu aktualizacji oprogramowania. O godz. 13:45 GMT spadek wynosił 5,6%.
Wada nie wpływa na samoloty już eksploatowane, jednak powoduje opóźnienia w dostawach nowych maszyn. W listopadzie Airbus przekazał klientom 72 samoloty, co było wynikiem niższym od oczekiwań analityków. Łączna liczba dostarczonych w tym roku maszyn osiągnęła 657.
Aby zrealizować roczny plan dostaw na poziomie 820 samolotów, firma musi w grudniu przekazać ponad 160 maszyn — wynik ten przewyższyłby dotychczasowy rekord miesięcznych dostaw, wynoszący 138 sztuk w 2019 roku.
Wcześniej informowano, że w Polska nie zawsze zapraszana do kluczowych rozmów pokojowych — Tusk.































