Polska nie zawsze otrzymuje zaproszenie do udziału w kluczowych negocjacjach ws. Ukrainy, oświadczył szef rządu Donald Tusk, pisze geopolityka.org powołując się na The Guardian.
Podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec, Friedrichem Merzem, w Berlinie Tusk został zapytany o rolę Polski w rozmowach pokojowych oraz o to, że zachodni partnerzy nie zawsze angażują kraj w najważniejsze dyskusje.
Tusk podkreślił, że utrzymuje bliskie kontakty z liderami UE i regularnie konsultuje się z partnerami. Jednocześnie premier dał do zrozumienia, że niektórzy amerykańscy politycy nie chcą, aby Polska była obecna na wszystkich spotkaniach, nie wymieniając ich z nazwy.
„Nie wszyscy w Waszyngtonie, i oczywiście nikt w Moskwie, chce, żeby Polska była obecna wszędzie i zawsze. Odbieram to jako komplement dla Polski i dla siebie” — zaznaczył.
Przeczytaj także: Niemcy zwracają Polsce średniowieczne archiwa i głowę świętego Jakuba.































