Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski wezwał sojuszników z NATO i Unii Europejskiej do rozważenia możliwości przechwytywania rosyjskich dronów i rakiet w przestrzeni powietrznej Ukrainy, pisze geopolityka.org powołując się na Tagesschau.
Według niego, państwa Sojuszu posiadają techniczne możliwości do takich działań, jednak decyzja może zostać podjęta wyłącznie kolektywnie, a nie samodzielnie przez Polskę. Propozycja pojawiła się po incydencie z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskiego drona.
Ponadto Sikorski przedstawił pomysł skoordynowanych działań przeciwko rosyjskiej „flocie cieni”, działającej na Morzu Bałtyckim. Zaproponował utworzenie strefy kontroli morskiej, którą mogłyby zapewnić Niemcy lub NATO na Morzu Północnym. Celem takiej strefy byłoby ograniczenie dostępu starych rosyjskich statków do Bałtyku.
Szef polskiego MSZ podkreślił, że zatonięcie choćby jednego z tych statków na Morzu Bałtyckim mogłoby doprowadzić do szeroko zakrojonej katastrofy ekologicznej. Jako przykład przypomniał o dwóch rosyjskich jednostkach, które już zatonęły na Morzu Azowskim.
Przeczytaj także, że Papież Leon XIV: Watykan nie stanie się bezpośrednim mediatorem w wojnie na Ukrainie.































