Premier Polski Donald Tusk oświadczył, że w kraju narasta fala prorosyjskich nastrojów, wymierzonych m.in. przeciwko Ukrainie. Podkreślił, że te tendencje nie są spontaniczne, lecz kreowane przez Kreml za pomocą propagandy i manipulacji, pisze geopolityka.org powołując się na jego wpis w mediach społecznościowych X.
Narasta fala prorosyjskich nastrojów i niechęci do walczącej Ukrainy, kreowanych przez Kreml na bazie autentycznych lęków i emocji. Rolą polityków jest zatrzymanie tej fali, nie płynięcie na niej. To test na patriotyzm i dojrzałość całej polskiej klasy politycznej.
— Donald Tusk (@donaldtusk) 14 września 2025
„Narasta fala prorosyjskich nastrojów i niechęci do walczącej Ukrainy, kreowanych przez Kreml na bazie autentycznych lęków i emocji. Rolą polityków jest zatrzymanie tej fali, a nie płynięcie na niej” – powiedział Tusk.
Według niego rosyjskie kampanie wpływu wykorzystują problemy gospodarcze, kryzys migracyjny oraz zmęczenie wojną, aby pogłębić antagonizm między Polakami i Ukraińcami. Premier podkreślił, że klasa polityczna w Polsce nie może dopuścić do rozwoju takich narracji.
„To test na patriotyzm i dojrzałość całej polskiej klasy politycznej” – zaznaczył szef rządu.
W Polsce w ostatnim czasie coraz częściej toczą się dyskusje dotyczące wsparcia dla Ukrainy, zwłaszcza w związku z dostawami broni i pomocą gospodarczą. Na tym tle aktywizują się grupy rozpowszechniające prorosyjskie przekazy, szczególnie w mediach społecznościowych. Warszawa oficjalnie wspiera Kijów, ale władze przyznają: Kreml próbuje wykorzystać słabe punkty polskiego społeczeństwa, aby obniżyć poziom solidarności z Ukraińcami.
Przeczytaj także o tym, jak UE opracowała kreatywny mechanizm finansowania Ukrainy z wykorzystaniem zamrożonych rosyjskich aktywów.































