W Rosji zaprezentowano komunikator Max, który ogłoszono „jedyną narodową platformą”. Aplikację stworzyła spółka Communication Platform LLC, należąca do holdingu technologicznego VK (wcześniej Mail.Ru Group), pisze geopolityka.org, powołując się na RBC-Ukraina.
Pierwsze informacje o testach pojawiły się w marcu 2025 roku. Max jest prezentowany jako wielofunkcyjny serwis z czatami, miniaplikacjami, chatbotami i systemem płatności. Do jego promocji władze zaangażowały blogerów i artystów, a reklama była prowadzona nawet przez uliczne głośniki.
W czerwcu prezydent Rosji Władimir Putin podpisał ustawę o stworzeniu „narodowego komunikatora”. Dokument potwierdził status Max jako państwowej platformy cyfrowej. Od 1 września 2025 roku wszystkie czaty szkolne w Moskwie i kilku regionach mają zostać przeniesione na nowy serwis. Aplikacja jest obowiązkowo instalowana na wszystkich smartfonach i tabletach sprzedawanych w sklepach, a operatorzy komórkowi zapewniają do niej dostęp bez naliczania transferu danych.
Komunikator jest również wprowadzany przymusowo na okupowanych terytoriach Ukrainy. Grupa monitorująca „Krymski Wiatr” poinformowała, że na punktach kontrolnych w obwodzie chersońskim ludzi zmusza się do instalacji Max, ostrzegając o przyszłych kontrolach urządzeń pod kątem jego obecności.
Z danych na sierpień wynika, że w Max zarejestrowało się około 18 mln użytkowników. Jednocześnie platforma spotkała się z krytyką. Eksperci wskazują, że aplikacja nie obsługuje szyfrowania end-to-end, przechowuje wiadomości na serwerach VK, do których mają dostęp służby specjalne, a także regularnie wymaga dostępu do kamery, mikrofonu, geolokalizacji, kontaktów i biometrii. Analitycy GitHub twierdzą, że Max automatycznie włącza kamerę co kilka minut i może nagrywać dźwięk.
Użytkownicy skarżą się na problemy techniczne, opóźnienia w wysyłaniu wiadomości oraz trudności z usunięciem aplikacji. Pomimo licznych negatywnych opinii, ocena w Google Play utrzymuje się na poziomie 4,6.
Kreml nie ukrywa, że komunikator stanie się narzędziem kontroli. Rzecznik Władimira Putina Dmitrij Pieskow stwierdził, że wszystkie komunikatory są „przezroczyste” dla służb specjalnych. Analitycy porównują Max do chińskiego WeChat, jednak podkreślają, że rosyjska platforma jest wprowadzana przymusowo.
Przeczytaj także o tym, że hakerzy ukradli dane 2,5 mld kont Gmail podczas masowego ataku na Google.































