W nocy z 9 na 10 września rosyjskie drony naruszyły przestrzeń powietrzną Polski, część z nich zmierzała w kierunku bazy NATO – podaje geopolityka.org powołując się na Die Welt i Spiegel.
Z informacji strony polskiej wynika, że co najmniej pięć dronów leciało w stronę hubu logistycznego w Rzeszowie, który jest kluczowym punktem dostaw zachodniej broni dla Ukrainy. Trzy aparaty zostały zestrzelone przez holenderskie myśliwce F-35, dwa pozostałe spadły w inny sposób.
Wysoki rangą oficer NATO przekazał dziennikarzom, że drony z dużym prawdopodobieństwem celowo wleciały w przestrzeń powietrzną Sojuszu. Łącznie w nocy z 9 na 10 września Polska zarejestrowała od 22 do 25 wrogich aparatów. W NATO podkreślają, że taka liczba wyklucza przypadkowe naruszenie.
Tego samego dnia około godziny 10:00 dwa rosyjskie drony zostały zauważone nad terytorium Litwy. W dowództwie NATO przypuszcza się, że Moskwa sprawdzała szybkość reakcji oraz możliwości obrony przeciwlotniczej Sojuszu.
Szczątki zestrzelonych aparatów, według niemieckich mediów, nie zawierały materiałów wybuchowych.
Przeczytaj także o tym, że Rosja wykorzystuje ataki na kraje NATO jako narzędzie w negocjacjach – NYT.































