Wieczorem 9 sierpnia w Tel Awiwie odbyła się masowa demonstracja przeciwko planowi premiera Izraela Benjamina Netanjahu dotyczącym okupacji Strefy Gazy. Według organizatorów w proteście wzięło udział ponad 100 tysięcy osób. Uczestnicy domagali się natychmiastowego zakończenia kampanii wojskowej i uwolnienia zakładników, pisze geopolityka.org powołując się na Reuters.
Dzień wcześniej kancelaria premiera poinformowała, że gabinet bezpieczeństwa podjął decyzję o zajęciu miasta Gaza oraz rozszerzeniu operacji wojskowych na terytorium w dużej mierze zniszczonym przez działania zbrojne. Decyzję tę podjęto pomimo publicznego sprzeciwu i ostrzeżeń wojska, które wskazywało na ryzyko dla życia zakładników.
Sondaże pokazują, że większość Izraelczyków opowiada się za natychmiastowym zakończeniem wojny w celu uwolnienia około 50 osób przetrzymywanych w Gazie. Według szacunków izraelskich urzędników, przy życiu może pozostawać około 20 zakładników.
Reuters informuje, że rząd Izraela spotkał się z ostrą krytyką zarówno w kraju, jak i ze strony partnerów międzynarodowych, w tym niektórych sojuszników europejskich. Oczekuje się, że 10 sierpnia pełny skład gabinetu ministrów rozpatrzy i zatwierdzi plan.
Agencja zauważa, że większość uwolnień zakładników nastąpiła w wyniku ustaleń dyplomatycznych, jednak negocjacje w sprawie zawieszenia broni z ruchem Hamas, które mogłyby doprowadzić do uwolnienia większej liczby więźniów, zakończyły się niepowodzeniem w lipcu. W Tel Awiwie regularnie odbywają się demonstracje z żądaniami zawarcia takiego porozumienia.
W przeddzień pojawiła się informacja, że rząd planuje zmobilizować dziesiątki tysięcy rezerwistów w celu przejęcia pełnej kontroli nad Gazą, jednak te plany zostały skrytykowane przez dowództwo wojskowe.
Wcześniej informowano, Łukaszenka ogłosił, że nie będzie już kandydował na prezydenta.































