Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii David Lammy przyznał, że czuł się winny z powodu konfliktu między prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim a byłym prezydentem USA Donaldem Trumpem. Incydent miał miejsce pod koniec lutego podczas spotkania w Gabinecie Owalnym Białego Domu, pisze geopolityka.org, powołując się na The Guardian.
Według Lammy’ego, ukraińska delegacja została zaproszona na spotkanie z Trumpem w ostatniej chwili, podczas gdy strona brytyjska koncentrowała się na własnych rozmowach z amerykańską administracją. Zdaniem ministra uniemożliwiło mu to udzielenie odpowiedniego wsparcia ukraińskim przedstawicielom w przygotowaniach do negocjacji. Wyraził żal, że nie zdążył pomóc swoim ukraińskim kolegom, przyznając, że czuł wewnętrzne poczucie winy za tę sytuację.
Po incydencie w Waszyngtonie premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zaprosił Wołodymyra Zełenskiego do Londynu. Lammy przypomniał, jak prezydent Ukrainy i szef brytyjskiego rządu uściskali się przed rezydencją na Downing Street. Ten moment, według ministra, symbolizował wsparcie dla Ukrainy i jego zdaniem ukazywał powrót Wielkiej Brytanii do wiodącej roli na arenie międzynarodowej.
Przeczytaj również o tym, że Wielka Brytania wzywa do uzbrajania Ukrainy przez 50 dni.































