Moskwa nadal utrzymuje twarde stanowisko w sprawie rozmów pokojowych, odrzucając wszelkie kompromisy, które nie przewidują kapitulacji Ukrainy. Tak wynika z raportu Instytutu Badań nad Wojną (ISW), w którym analizowane są wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa z 1 sierpnia, podaje geopolityka.org.
W swoich wystąpieniach Ławrow oskarżył Ukrainę o opóźnianie procesu negocjacyjnego, twierdząc, że Kijów rzekomo unika jasnej odpowiedzi na rosyjską inicjatywę powołania grup roboczych online. Dodał również, że prezydent Wołodymyr Zełenski nieustannie zmienia swoje warunki dotyczące rozpoczęcia dialogu i zawieszenia broni.
Ławrow potwierdził, że Rosja pozostaje wierna swoim długoterminowym celom wojskowym i uważa, że każde porozumienie pokojowe powinno usunąć tak zwane „głębokie przyczyny” konfliktu. Jego retoryka całkowicie pokrywa się z wypowiedziami Władimira Putina i Aleksandra Łukaszenki, wygłoszonymi tego samego dnia podczas wspólnej konferencji prasowej w Mińsku.
Analitycy ISW zwracają uwagę na skoordynowany przekaz rosyjskich urzędników, który – ich zdaniem – ma na celu stworzenie jednolitego frontu informacyjnego Kremla. W raporcie zaznaczono, że takie stanowisko świadczy o braku realnego zainteresowania Rosji negocjacjami, o ile nie zakończą się one pełnym ustępstwem ze strony Ukrainy. Podkreślono również próby Moskwy wykorzystania tej retoryki do osłabienia międzynarodowego wsparcia dla Kijowa ze strony USA i Europy.
Przeczytaj także, dlaczego Budanow wyjaśnił, że scenariusz „Gruzji” nie dotyczy Ukrainy.































