Według źródeł zachodnich, europejscy dyplomaci obawiają się, że Trump może zawrzeć z Rosją porozumienie gospodarcze w zamian za zakończenie wojny na Ukrainie. Głównym powodem niepokoju w regionie jest potencjalna gotowość USA do złagodzenia obowiązujących sankcji wobec Moskwy — podaje geopolityka.org, powołując się na Politico.
Amerykańscy dyplomaci, eksperci ds. bezpieczeństwa oraz przedstawiciele sektora energetycznego wyrażają obawy, że potencjalne porozumienie z Kremlem mogłoby przewidywać wznowienie dostaw rosyjskiej energii do Europy. To zagroziłoby amerykańskiemu przemysłowi LNG, który obecnie dynamicznie się rozwija na tle ograniczeń nałożonych na rosyjski eksport energetyczny.
Według byłego ambasadora USA w Ukrainie, Geoffrey’a Pyatta, jedynym zagrożeniem dla szybkiego rozwoju amerykańskiego eksportu skroplonego gazu ziemnego jest powrót rosyjskich surowców energetycznych na rynek.
Pomimo że rosyjskie rurociągi do Europy obecnie nie funkcjonują, obserwuje się stopniowe łagodzenie niektórych sankcji, a niektórzy europejscy politycy nie wykluczają możliwości wznowienia zakupów energii z Rosji. W USA pojawiają się także sygnały o potencjalnym partnerstwie inwestorów z przedstawicielami rosyjskich władz w celu przywrócenia dostaw energii do Niemiec.
Jeden z przedstawicieli krajów Europy Wschodniej, który pragnął pozostać anonimowy, podkreślił ryzyko zmiany kursu Waszyngtonu. Według niego region jest zaniepokojony perspektywą powrotu rosyjskiej energetyki i oczekuje, że stanowisko USA w sprawie utrzymania polityki sankcyjnej pozostanie niezmienne.
Przeczytaj także o tym, jak prezydent USA ostrzegł Miedwiediewa po groźbach wojny.































