W nocy z 23 na 24 lipca Federacja Rosyjska przeprowadziła zmasowany atak na terytorium Ukrainy, używając ponad stu dronów oraz czterech rakiet. Poinformował o tym prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w swoim wieczornym wystąpieniu. Według niego, atak nastąpił po tym, jak delegacja ukraińska zaproponowała Rosji całkowite zawieszenie ognia podczas negocjacji w Stambule 23 lipca, pisze geopolityka.org, powołując się na kanał Telegram prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Według szefa państwa, ostrzelane zostały obiekty cywilnej i krytycznej infrastruktury w kilku regionach Ukrainy. Ataki dotknęły m.in. budynków mieszkalnych oraz targu „Prywoz” w Odessie, bloków mieszkalnych w Czerkasach, infrastruktury energetycznej w obwodzie charkowskim oraz sali sportowej uniwersytetu w Zaporożu. Zarejestrowano również uderzenia w obwodach donieckim, sumskim i mikołajowskim.
W wyniku nocnego ataku wystrzelono 103 drony, z których większość to tzw. „Szahedy”, a także cztery rakiety. Zełenski podkreślił, że każdej nocy Rosja wybiera ukraińskie miasta i społeczności jako cele ataków. W obwodzie charkowskim w wyniku ostrzału zginęły trzy osoby, a ponad dziesięć zostało rannych, w tym dziewięcioletnie dziecko w Czerkasach.
Prezydent Ukrainy zaznaczył, że działania Rosji świadczą o kontynuacji terroru oraz braku chęci do prowadzenia dyplomatycznych rozmów. W związku z tym wezwał zachodnich partnerów do zwiększenia presji sankcyjnej na Rosję oraz podkreślił konieczność ukraińskich, precyzyjnych uderzeń w logistykę i obiekty wojskowe wroga.
Przeczytaj także: Kto odegrał kluczową rolę w decyzji Trumpa dotyczącej Ukrainy.































