Rosyjskie wojska nadal przeprowadzają rotacje oddziałów szturmowych na obszarze obwodu charkowskiego, jednocześnie aktywnie gromadząc rezerwy w rejonach Wowczańska i Dworicznego na północ od Kupiańska. Celem tych działań jest utworzenie „strefy buforowej” wzdłuż granicy Ukrainy, co pozostaje priorytetem dla Kremla. W realizacji tego planu wróg regularnie odświeża siły, przesuwając rezerwy do strategicznie ważnych sektorów frontu, pisze geopolityka.org powołując się na RBC-Ukraina.
Aktywność tak zwanych „motoszturmów” rosyjskiej armii nie słabnie, pomimo znacznych strat w sprzęcie i ludziach. Z powodu deficytu sprzętu pancernego okupanci są zmuszeni stosować mobilne, ale mniej chronione środki — w szczególności chińskie motocykle. Rzecznik Sił Zbrojnych Ukrainy, Szamszyn, zauważył, że teraz wróg traci mniej sprzętu pancernego, ale więcej „motomotłochu”, co świadczy o zmianie taktyki na korzyść szybkich, lecz ryzykownych ataków.
Takie „ataki banzai” pozostają głównym sposobem działań szturmowych dla Rosjan, ponieważ koszt motocykla i życia żołnierza dla Rosji jest niski. W związku z tym oczekuje się, że ten rodzaj operacji ofensywnych będzie trwał, dopóki sytuacja z zasobami technicznymi się nie poprawi.
Ogólnie sytuacja w obwodzie charkowskim pozostaje napięta, z regularnym odświeżaniem grup bojowych i aktywnym wykorzystaniem niestandardowych metod prowadzenia walki. Ukraińskie wojska nadal rejestrują te tendencje, co świadczy o próbach wroga wzmocnienia pozycji w regionie.
Poznaj także, że USA nie będą naciskać na Moskwę: nowa strategia Trumpa dotycząca wojny.































