USA i kraje Europy przygotowują nowe sankcje wobec Rosji w przypadku odmowy Kremla udziału w konstruktywnych rozmowach pokojowych dotyczących Ukrainy. Przedstawiciel sztabu Donalda Trumpa oświadczył, że były prezydent USA jasno dał do zrozumienia zamiar zwiększenia presji na Moskwę, jeśli Władimir Putin nie wykaże dobrej woli, pisze geopolityka.org powołując się na CBS News.
Minister finansów USA Bessent zaznaczył, że wcześniejsze środki ograniczające wobec Rosji okazały się mało skuteczne. Według niego administracja Joe Bidena celowo ograniczała presję sankcyjną, obawiając się wpływu na wewnętrzne ceny ropy. Bessent dodał również, że obecnie nie można podać dokładnej daty rozszerzenia sankcji, aby nie ograniczać możliwości Trumpa przed możliwymi negocjacjami z Putinem.
Wcześniej w Stambule odbyło się spotkanie przedstawicieli Ukrainy i Rosji, zainicjowane przez Kreml w odpowiedzi na propozycję Kijowa, USA i UE dotyczącą 30-dniowego zawieszenia broni. Rozmowy pokojowe trwały około godziny i zakończyły się bez znaczących ustaleń. Rosyjska delegacja przedstawiła żądania dotyczące uznania aneksji czterech ukraińskich obwodów i Krymu, ogłoszenia przez Ukrainę statusu neutralnego, rezygnacji z roszczeń o reparacje oraz zapewnienia praw ludności rosyjskojęzycznej.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zadeklarował gotowość do bezpośredniego spotkania z Putinem, jednak Moskwa wysłała delegację niższego szczebla. Jedynym rezultatem rozmów było porozumienie w sprawie wymiany jeńców w formule 1000 za 1000.
Przeczytaj także o tym, że Putin uważa, iż do końca roku zdoła całkowicie zająć cztery ukraińskie obwody.































