
Franco Colapinto w zeszłym roku wziął udział w dziewięciu wyścigach dla Williamsa, a w tym sezonie pełni funkcję kierowcy rezerwowego Alpine F1. Przed Grand Prix Bahrajnu argentyński kierowca pokonał okrążenie toru Sakhir na symulatorze i opowiedział o cechach tego toru, który dosłownie znajduje się na środku pustyni.
Franco Colapinto: „Czas na Grand Prix Bahrajnu – jeśli wcześniej był to początek sezonu, to teraz się to zmieniło. Tor tutaj jest doskonały, ale ściganie się tam jest dość trudne ze względu na zwiększoną degradację gumy. Generalnie bardzo ważne jest, aby prawidłowo pracować z oponami, także podczas kwalifikacji.
Zatem rozpoczynamy okrążenie: ważne jest, aby jak najlepiej wyjść z ostatniego zakrętu i rozpocząć przyspieszanie na prostej, na której znajduje się strefa DRS, oraz osiągnąć jak największą prędkość przed pierwszym zakrętem.

Zakręt 1 jest bardzo wolny i może być trudno go pokonać bez zablokowania, zwłaszcza że trzeba odpowiednio ustawić samochód na torze, aby prawidłowo pokonać zakręt 2. Po tym kroku ważne jest także skuteczne przyspieszanie, ponieważ tam zaczyna się kolejna strefa DRS, a przy wyjściu z tego zakrętu trzeba starać się nie dopuścić do poślizgu samochodu, biorąc pod uwagę, że na tym torze tylne opony bardzo szybko się przegrzewają.
Po zakręcie nr 3 rozpoczyna się kolejna strefa DRS, a w zakręcie nr 4 trudno jest utrzymać się w granicach toru, ważne jest jednak, aby ich nie naruszać. Następnie zaczyna się odcinek o dużej prędkości, a zakręty 5 i 6 to szybko zmieniające się kierunki, dlatego ważne jest, aby złapać odpowiedni rytm.
W 8. zakręcie czujesz, że opony robią się gorące. Pokonujemy ten zakręt z bardzo małą prędkością, dlatego istotne jest odpowiednie ustawienie balansu, do czego kierowca wykorzystuje dostępne mu opcje zmiany ustawień.
W szczególności na kierownicy znajdują się elementy sterujące służące do regulacji mechanizmu różnicowego oraz zmiany balansu hamulców, z których należy korzystać podczas pokonywania zakrętu 10, najwolniejszego na tym torze i jednego z najwolniejszych w całym kalendarzu.
Na prostej za tym zakrętem rozpoczyna się kolejna strefa DRS, dlatego przy wyjeździe z niej należy dobrze przyspieszyć, starając się nie dopuścić do poślizgu kół napędowych.
Następnie pokonujemy serię zakrętów, które uważam za najlepszą część toru w Bahrajnie: wchodzimy w zakręt nr 12, starając się nie tylko utrzymać dużą prędkość, ale także stopniowo ją zwiększać. Co więcej, musi zostać on ukończony niemal na pełnej prędkości i przy włączonym systemie DRS.
Następnie wjeżdżamy w zakręt nr 13 i tutaj można mieć spore problemy z wiatrem, bo to najwyższy punkt na torze. Wiatr wieje tam bokiem, co ma wpływ na osiągi samochodu, przez co trudno jest ukończyć dobre okrążenie, tym bardziej, że opony są już mocno przegrzane.
Trzeba jednak starać się utrzymać dobrą prędkość na ostatnim zakręcie i dobrze z niego wyjść, bo potem zaczyna się długie przyspieszanie w kierunku mety. Zrobiliśmy więc okrążenie toru w Bahrajnie! Wyścigi tutaj są bardzo interesujące – mam nadzieję, że w tym roku będzie tak samo.”
Źródło































