Zdjęcie: Donald Trump nałożył cła na inne kraje świata 2 kwietnia (Getty Images) Autor: Dmitry Sidorov
Donald Trump rozpoczął globalną wojnę handlową, nakładając cła na towary wysyłane do Stanów Zjednoczonych z innych krajów. Ukraina nie była wyjątkiem i została obciążona cłem w wysokości 10%. Jakie ukraińskie towary zostaną objęte nowymi taryfami USA i jakie to będzie miało konsekwencje dla gospodarki – w materiale dziennikarza RBC-Ukraina Dmitrija Sidorowa.
Treść:
- Jakie towary Ukraina dostarcza do USA
- Ukraińska metalurgia pod atakiem
- Konsekwencje dla gospodarki jako całości
- Kijów rozpoczyna rozmowy taryfowe z USA
Jakie towary Ukraina dostarcza do USA
Według Ministerstwa Gospodarki Ukrainy, w 2024 roku nasz kraj wyeksportował do Stanów Zjednoczonych towary o łącznej wartości 874 mln dolarów, podczas gdy import wyniósł 3,4 mld dolarów. W ubiegłym roku deficyt handlowy Ukrainy ze Stanami Zjednoczonymi wyniósł ponad 2,5 miliarda dolarów .
Udział USA w strukturze ukraińskiego eksportu jest raczej nieznaczny; w 2024 r. wyniósł on zaledwie 2%. Według wicepremiera i ministra gospodarki Julija Swyrydenki, głównymi produktami eksportowymi Ukrainy na rynek amerykański są wyroby metalowe, a mianowicie żeliwo (wolumen sprzedaży w 2024 r. – 363 mln USD) i rury stalowe (112 mln USD).
W reakcji na decyzję Trumpa Sviridenko zauważył, że na towary ukraińskie zostanie nałożone uniwersalne (standardowe dla wszystkich krajów) cło w wysokości 10%.
„Nie ma osobnego wyższego cła, jak w Mołdawii – 31% czy w UE – 20%, w stosunku do Ukrainy” – dodał wicepremier. Zgodnie z oficjalnym dekretem prezydenta USA z 2 kwietnia 2025 r., który opublikowano na stronie internetowej Białego Domu, nowe cło wejdzie w życie 9 kwietnia.
Ukraińska metalurgia pod atakiem
Jak już wspomniano, głównym produktem eksportowym Ukrainy do USA są wyroby metalowe, więc to krajowy przemysł metalurgiczny najbardziej ucierpi na wprowadzeniu dodatkowych ceł. W komentarzu dla RBC-Ukraina analityk GMK Center Andriej Głuszczenko wyjaśnił, że nie jest to pierwszy raz, kiedy Biały Dom zadał poważne ciosy ukraińskiemu przemysłowi metalurgicznemu. Poprzednie decyzje USA miały jeszcze większy wpływ niż cła wprowadzone 2 kwietnia.
Ekspert przypomniał, że USA od dawna stosują cła antydumpingowe na niemal cały asortyment wyrobów stalowych, z których cztery zostały wprowadzone przed 2001 r. Waszyngton nie chce znieść tych ceł; są przedłużane z roku na rok. Największy negatywny wpływ na ukraiński eksport mają amerykańskie środki antydumpingowe.
Analityk GMK Center dodał, że 25-procentowe cła na ukraińską stal, anulowane przez Joe Bidena, weszły w życie 12 marca, co zagraża naszemu eksportowi rur bez szwu, których wolumen dostaw do Stanów Zjednoczonych w 2024 r. wyniósł 113 mln USD.
Zdjęcie: Hutnictwo stali w zakładzie Zaporizhstal należącym do Grupy Metinvest (Getty Images)
Według Andrieja Głuszczenki stal objęta 25-procentowym cłem nie podlega nowej 10-procentowej stawce celnej .
„Cła nałożone 2 kwietnia nie mają zastosowania do produktów objętych Sekcją 232 (część Ustawy o ekspansji handlu USA, która daje prezydentowi prawo nakładania ceł importowych bez zgody Kongresu – przyp. red.).
Jednak nowe uniwersalne cło obejmie główny ukraiński towar eksportowy – żeliwo. Według Andrieja Głuszczenki, w 2024 roku do USA wyeksportowano 868 tysięcy ton ukraińskiej surówki.
Ekspert zauważył, że ukraińscy konkurenci na światowym rynku żeliwa również otrzymają nowe cła . Jedynym wyjątkiem może być Kanada, ale import z jej północnego sąsiada nie wystarczy, aby zaspokoić potrzeby całego rynku wewnętrznego w USA. Inni potencjalni dostawcy żeliwa otrzymali jeszcze wyższe cła niż Ukraina. Największymi dostawcami żeliwa na rynku światowym są Chiny (amerykańskie cło w wysokości 34%), Indie (26%) i Niemcy (39%).
Zdaniem eksperta amerykańscy producenci stali nadal potrzebują żeliwa i będą je nadal importować, nawet po wyższych cenach. „Choć w krótkim okresie reakcja rynku może być szokująca – import żeliwa do USA może zostać wstrzymany nawet na miesiąc, półtora” – dodał Andriej Głuszczenko.
W komentarzu dla RBC-Ukraina zastępca dyrektora Europejskiego Stowarzyszenia Biznesu Swietłana Michajłowskaja stwierdziła, że taka polityka USA jest bardzo bolesna dla ukraińskich firm metalurgicznych. „Z tego powodu niektóre firmy mogą nawet opuścić rynek amerykański . Jednocześnie reorientacja na inne rynki może być również problematyczna, ponieważ liczba uczestników może wzrosnąć, a konkurencja może wzrosnąć z powodu nowych amerykańskich obowiązków” – powiedziała.
Zdjęcie: To nie pierwszy raz, kiedy ukraińska stal padła ofiarą amerykańskiego protekcjonizmu (Getty Images)
Europejskie Stowarzyszenie Biznesu uważa, że sytuacja może się znacznie pogorszyć, jeśli Bruksela pójdzie za przykładem Waszyngtonu i nie utrzyma obecnych preferencyjnych warunków dla towarów ukraińskich na rynku UE.
RBC-Ukraina zwróciła się do głównych eksporterów wyrobów metalowych, Interpipe i Metinvest, z prośbą o komentarze dotyczące wpływu nowych taryf USA na ich działalność. Firma Interpipe poinformowała, że uważnie analizuje dokumenty przyjęte przez Biały Dom i zmiany w ustawodawstwie celnym, a swoją ocenę publiczną przedstawi w późniejszym terminie. Centrum prasowe grupy Metinvest również stwierdziło, że jest za wcześnie, aby podawać szacunki.
„Powinniśmy poczekać na bardziej szczegółowe informacje i reakcję rynków. Jedyne, co możemy zauważyć, sądząc po publicznych oświadczeniach w tej chwili, to to, że cła nałożone na produkty ukraińskie nie są wyższe niż te nałożone na naszych konkurentów w branży” – powiedzieli przedstawiciele Metinvest w komentarzu dla RBC-Ukraine.
Konsekwencje dla gospodarki jako całości
Szef Komitetu Finansów, Podatków i Polityki Celnej Rady Najwyższej, deputowany ludowy Danyło Getmancew, napisał 3 kwietnia na swoim kanale Telegram, że decyzja Trumpa nie będzie miała istotnego wpływu na całą gospodarkę Ukrainy.
„Bez wątpienia 10-procentowe cło nie będzie miało większego negatywnego wpływu na Ukrainę, biorąc pod uwagę niewielką część eksportu towarów do Stanów Zjednoczonych” – napisał. Poseł dodał, że oficjalny Kijów nie powinien odpowiadać Waszyngtonowi cłami lustrzanymi, ponieważ importujemy z USA cztery razy więcej, niż stamtąd otrzymujemy.
Według Daniiła Getmancewa warto zwrócić uwagę na fakt, że globalna wojna handlowa będzie miała duży wpływ na UE. Jego zdaniem, ostra polityka USA wzmocni protekcjonizm w Europie, której kraje podniosą cła na towary amerykańskie i mogą jednocześnie zastosować podobne środki wobec Ukrainy.
„Te środki protekcjonistyczne uderzą w nas o wiele dotkliwiej ” – napisał, przypominając przykłady zablokowania lub zmniejszenia przez UE kwot na dostawy produktów rolnych na Ukrainę w 2024 r.
Zdjęcie: W zeszłym roku UE zablokowała dostawy ukraińskich produktów rolnych (UNIAN)
Ukraina importuje wiele produktów z USA – elektronikę, broń, samochody i części zamienne do nich, maszyny rolnicze, odzież, obuwie, narzędzia maszynowe i sprzęt medyczny. Wiele z tych produktów jest wytwarzanych przez amerykańskie firmy poza obszarem celnym Stanów Zjednoczonych, na przykład w Chinach, Indiach, Wietnamie, krajach UE, Brazylii itd. Przykładowo smartfony iPhone są produkowane w krajach azjatyckich, niektóre kombajny John Deere są produkowane w Niemczech, a Polska produkuje procesory dla amerykańskiej firmy Intel. Łańcuchy produkcyjne wiodących amerykańskich marek rozsiane są po całym świecie. Oznacza to, że importując komponenty lub gotowe produkty z innych krajów, będą ustalać ceny towarów zgodnie ze stawkami celnymi nałożonymi przez administrację Trumpa.
Prezydent USA już zalecił amerykańskim firmom całkowite unikanie płacenia ceł poprzez zwiększenie produkcji w kraju. Nie jest to jednak szybki proces i dlatego firmy nadal będą importować znaczną część swoich produktów po wyższych cenach, przerzucając te koszty na końcowego konsumenta. Oznacza to, że jeśli nowe taryfy wejdą w życie w całości, a ich stawki nie ulegną obniżeniu w wyniku negocjacji, to dla całej Ukrainy znaczna część towarów dostarczanych z USA stanie się droższa .
Kijów rozpoczyna rozmowy taryfowe z USA
Julia Swiridenko oświadczyła, że Rada Ministrów przygotowuje stanowisko negocjacyjne, w którym zaproponuje Stanom Zjednoczonym dokonanie przeglądu ceł nałożonych na Ukrainę. Zauważyła, że obecnie cła na towary ze Stanów Zjednoczonych na Ukrainie są stosunkowo niskie i wynoszą 10% na samochody oraz 0% na węgiel i ropę naftową.
Ukraina nie ma przewagi handlowej nad USA, jaką mają na przykład Chiny, UE czy Wietnam, o których Donald Trump wspomniał wyraźnie w swoim przemówieniu z okazji „Dnia Wyzwolenia Ameryki”. Kraje te mają znaczną nadwyżkę handlową w stosunku do Stanów Zjednoczonych, co jest poważnym powodem do niepokoju dla rządu amerykańskiego. Ukraina ma więc podstawy, aby zaproponować Stanom Zjednoczonym ponowne rozpatrzenie kwestii powszechnej taryfy celnej .
„Mamy teraz szansę uzgodnić inne warunki – oświadczenie amerykańskie wyraźnie mówi o takiej możliwości. Jeśli wszystko pozostanie tak, jak jest, amerykańskie cło uniwersalne uderzy głównie w małych producentów. Dlatego już teraz pracujemy nad tym, aby Ukraina miała lepsze warunki” – zauważyła Julia Swiridenko.
Jak się okazuje, nie tylko Ukraina rozpoczęła negocjacje z ekipą Trumpa w sprawie rewizji ogłoszonych stawek celnych. Wiele krajów rozpocznie te procesy i zaoferuje Stanom Zjednoczonym coś w zamian za złagodzenie ceł i pozostanie na amerykańskim rynku. Kwestia ceł nadal będzie miała duży wpływ na politykę Białego Domu.