Minister spraw zagranicznych powiedział reporterom, że przeszedł do stylu „twardej dyplomacji” w obronie powietrznej.

Dmitrij Kuleba
udzielił wywiadu dziennikowi The Washington Post, w którym wyjaśnił powody przejścia na zaostrzoną retorykę w sprawie dostaw systemów obrony powietrznej na Ukrainę.
Według urzędnika „miękka i cicha dyplomacja nie pracy”, więc trzeba było zastosować inne metody negocjacji. „Próbowaliśmy wszystkiego, co mogliśmy, ale nic nie pomagało. Rozumiem, że mogą mnie znienawidzić” – powiedział dziennikarzom Kuleba.
Minister zauważył, że jest co najmniej 100 baterii Patriot, które można przewieźć na Ukrainę, oraz co najmniej cztery kraje mogłyby to zrobić natychmiast. Obecnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych koncentruje się na pozyskaniu siedmiu systemów. W tym celu resort jest nawet gotowy negocjować przekazanie obrony powietrznej do tymczasowego użytku z obietnicą jego zwrotu na żądanie strony, która zgodzi się na taki najem.
„Walę głową w mur, chociaż jako dyplomata muszę go rozbierać cegła po cegle. Taka dyplomacja nie działa. Nie rozumiem tylko po co to (przerzut lotniczy systemów obronnych – przyp. red.) się nie dzieje” – zakończył rozmowę z szefem MSZ.
- Kuleba rozmawiał ze swoim brytyjskim kolegą Davidem Cameronem na temat systemów Patriot dla Ukrainy .
- Niemcy zgłosiły się na ochotnika do poszukiwania baterii przeciwlotniczych dla naszego państwa.
- Szef dyplomacji UE Josep Borrell również obiecał zintensyfikować poszukiwania Patrioty dla Ukrainy.































