Niedawno pojawiła się informacja – okupanci z wyprzedzeniem, przed datą oficjalnego rozpoczęcia „wyścigu prezydenckiego” w Federacji Rosyjskiej, prowadzą w tymczasowo okupowanych (TUTAJ), zmuszając emerytów i obywateli o niskich dochodach do oddania głosu na kandydata, którego nie da się zastąpić.
11 0
Zdjęcie – sprotyv .mod.gov.ua
O tym, jak okupacyjne „władze” zamierzają ukryć masowy odpływ Ukraińców z okupowanych terytoriów, aby pokazać „słuszne” skutki takiego „wyrażania woli”, oczywiście na korzyść kremlowskiego tyrana Władimira Putina, pisze „ NBN”, powołując się na materiał „Centrum Oporu Narodowego” (CNS).
Jak się okazuje, okupanci nie posiadają dokładnych informacji na temat liczby mieszkańców BOT i z tego powodu są na podstawie statystyk sprzed inwazji na Federację Rosyjską na pełną skalę i takie liczby zostaną „namalowane” jako potwierdzenie wysokiej frekwencji – mówimy o ponad 70 proc. „głosujących”, co będzie otwarcie przeszacowują rzeczywistą liczbę wyborców.
Zakłada się, że realizacja takiego planu przez Kreml uprawomocni pseudowybory, a poprzez stworzenie „obrazu” poparcia ze strony lokalnych mieszkańców, którzy pozostali pod okupacją. Ta farsa zadziała jednak tylko w przypadku wewnętrznej publiczności Federacji Rosyjskiej, czyli „ludzi głębokich”.
Wcześniej pisaliśmy o tym, jak brytyjski wywiad ocenił prawdopodobieństwo „wysokiej frekwencji” na wybory prezydenckie Federacji Rosyjskiej TUTAJ jest Ukraina.































