Erupcji podwodnego wulkanu Hunga Tonga-Hunga Haʻapai na Oceanie Spokojnym w 2022 roku towarzyszył nietypowy proces atmosferyczny. Naukowcy ustalili, że pióropusz wulkaniczny nie tylko wyrzucił do atmosfery znaczną ilość metanu, ale także uruchomił mechanizm jego przyspieszonego rozkładu, pisze geopolityka, powołując się na IFL Science.
Według danych nowego badania podczas erupcji do atmosfery trafiło około 330 tysięcy ton metanu. Zazwyczaj gaz ten może utrzymywać się w atmosferze przez około dziesięć lat i znacząco wzmacniać efekt cieplarniany. Jednak w przypadku Hunga Tonga-Hunga Haʻapai część metanu rozpadła się znacznie szybciej.
Co odkryli naukowcy
Obserwacje satelitarne wykazały pojawienie się chmury o rekordowo wysokim stężeniu formaldehydu. Udało się ją śledzić przez około dziesięć dni, gdy przemieszczała się w kierunku Ameryki Południowej.
Formaldehyd istnieje w atmosferze tylko przez kilka godzin. Dlatego jego długotrwała obecność stała się oznaką nieprzerwanej reakcji chemicznej, podczas której metan przekształcał się w formaldehyd, a następnie — w dwutlenek węgla i wodę.
Kluczową rolę w tym procesie mogły odegrać składniki pióropusza wulkanicznego:
- słona woda morska uniesiona wskutek podwodnego charakteru erupcji;
- bogaty w żelazo popiół wulkaniczny;
- światło słoneczne;
- związki chloru zdolne do rozkładania metanu.
Dlaczego ta erupcja była wyjątkowa
Wcześniej naukowcy opisywali już podobny mechanizm nad Oceanem Atlantyckim. Tam pył z Sahary miesza się z solą morską, tworząc aerozole soli żelaza. Pod wpływem światła słonecznego takie cząstki uwalniają chlor, który rozkłada metan w powietrzu.
Jednak w przypadku pióropusza wulkanicznego w stratosferze takiego procesu wcześniej nie rejestrowano. Warunki fizyczne na takiej wysokości różnią się od tych obserwowanych nad oceanem, dlatego wykrycie analogicznego mechanizmu było zaskoczeniem.
Erupcja Hunga Tonga-Hunga Haʻapai nastąpiła pod wodą, przez co do atmosfery jednocześnie trafiły sól morska i popiół wulkaniczny. Stworzyło to warunki do powstania aktywnego chloru, który brał udział w rozkładzie metanu.
Znaczenie odkrycia
Odkrycie pokazuje, że pył atmosferyczny, w tym cząstki wulkaniczne, może wpływać na bilans metanu: ile tego gazu trafia do atmosfery i ile jest usuwane w wyniku naturalnych procesów.
Dotychczas takie czynniki nie zawsze były uwzględniane w obliczeniach. Teraz badacze uważają, że dane dotyczące emisji metanu oraz czasu jego pozostawania w atmosferze należy korygować z uwzględnieniem wpływu pyłu, soli i reakcji chemicznych w aerozolach.
Metan pozostaje jednym z najważniejszych gazów cieplarnianych ze względu na silny krótkoterminowy wpływ na klimat. Dlatego zrozumienie naturalnych mechanizmów jego rozkładu jest ważne dla dokładniejszej oceny procesów klimatycznych oraz skuteczności działań na rzecz ograniczania emisji.
Przeczytaj także o tym, że nowe El Niño może spowodować globalne susze i problemy ze zbiorami.































