Parlament Europejski 28 kwietnia poparł uchylenie immunitetu parlamentarnego rumuńskiej europosłance Dianie Șoșoacă. Decyzję podjęto na wniosek Prokuratury Generalnej Rumunii, która prowadzi przeciwko polityczce postępowanie dotyczące kilku zarzutów, pisze geopolityka.org, powołując się na Digi24.
Przed głosowaniem sprawę rozpatrzyła komisja prawna Parlamentu Europejskiego. To ona zarekomendowała poparcie wniosku rumuńskich organów ścigania.
W Rumunii Șoșoacă zarzuca się 11 przestępstw. Wśród nich są propaganda ruchu legionowego, promowanie kultu zbrodniarzy wojennych oraz negowanie Holokaustu.
Po decyzji Parlamentu Europejskiego Șoșoacă oświadczyła, że zaskarży ją do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Nazwała sprawę motywowaną politycznie i porównała postępowanie przeciwko sobie do represji z okresu stalinowskiego.
Według Șoșoacă Parlament Europejski zgodził się na uchylenie immunitetu nie we wszystkich wątkach sprawy. Twierdzi ona, że europosłowie odmówili poparcia pociągnięcia jej do odpowiedzialności za wypowiedzi polityczne wygłoszone w Parlamencie Europejskim. Polityczka stwierdziła, że takie samo podejście powinno, jej zdaniem, obowiązywać także wobec jej wystąpień w parlamencie Rumunii.
Diana Șoșoacă znana jest z prorosyjskich wypowiedzi i kontrowersyjnych wystąpień. W marcu 2025 roku Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zakazała jej wjazdu do Ukrainy na trzy lata. Wcześniej polityczka informowała, że skierowała list do Władimira Putina z apelem o „zwrócenie” Rumunii części ukraińskich terytoriów, a także opowiadała się za wznowieniem stosunków dyplomatycznych i gospodarczych między Rumunią a Rosją.
W październiku 2025 roku Șoșoacă, podczas wystąpienia w Moskwie na spotkaniu z uczestnikami Międzynarodowego Stowarzyszenia „Przyjaciele Rosji”, groziła prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu przemocą fizyczną w razie jego wizyty w parlamencie Rumunii.
W 2023 roku Șoșoacă złożyła projekt ustawy dotyczący wypowiedzenia traktatu o dobrym sąsiedztwie i współpracy między Rumunią a Ukrainą. Dokument przewidywał roszczenia wobec ukraińskich terytoriów, w tym północnej Bukowiny, regionu Hercy, Budziaku, części Marmaroszu oraz Wyspy Węży.
Polityczka wielokrotnie popierała także działania Rosji przeciwko Ukrainie oraz podważała suwerenność i integralność terytorialną państwa ukraińskiego.
Czytaj także: Słowacy wyszli na wiece z powodu planu Ficy ograniczenia głosowania z zagranicy.































