W centrum Pragi odbyła się jedna z największych akcji antyrządowych w Czechach w ostatnich latach. Według szacunków organizatorów w wiecu wzięło udział od 200 do 250 tysięcy osób — podaje geopolityka.org, powołując się na ČTK.
Akcję zorganizował ruch obywatelski „Milion chwil dla demokracji”. Uczestnicy protestu wystąpili przeciwko polityce nowego premiera Andreja Babiša oraz koalicji rządowej. Wśród głównych zarzutów znalazły się możliwa presja na niezależne media, zmiany w obszarze mediów publicznych, a także inicjatywy, które — zdaniem protestujących — mogą wpłynąć na funkcjonowanie organizacji społecznych.
Podczas wiecu uczestnicy trzymali flagi Czech, Ukrainy i Unii Europejskiej. Na demonstrację przyniesiono także plakaty z politycznymi karykaturami.
Szczególną uwagę protestujący zwrócili na plany władz dotyczące zmiany systemu finansowania nadawców publicznych — Czeskiej Telewizji (ČT) oraz Czeskiego Radia (ČRo). Krytycy rządowych inicjatyw twierdzą, że takie zmiany mogą zwiększyć polityczny wpływ na działalność tych mediów.
Ze sceny podczas wiecu przemawiał czeski aktor Zdeněk Svěrák. Skrytykował proponowane działania dotyczące mediów publicznych i stwierdził, że nie chodzi o reformę, lecz o próbę podporządkowania mediów kontroli państwa.
Kolejnym tematem protestu były przygotowania do ustawy o rejestracji organizacji pozarządowych utrzymujących zagraniczne powiązania. Przedstawiciele środowiska akademickiego i sektora obywatelskiego podkreślają, że taka inicjatywa może utrudnić działalność organizacji społecznych i zwiększyć kontrolę nad ich funkcjonowaniem.
Protestujący łączą te działania z szerszymi zmianami w polityce wewnętrznej i zagranicznej państwa. Uczestnicy akcji wyrazili sprzeciw wobec działań rządu i wezwali do zachowania standardów demokratycznych, niezależności mediów oraz wolności społeczeństwa obywatelskiego.
Przeczytaj także o tym, że w USA zmarł były szef FBI Robert Mueller: Trump oświadczył, że go to cieszy/































