Premier Japonii Sanae Takaichi oświadczyła, że nie może spełnić prośby prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczącej wysłania japońskich okrętów wojennych do udziału w operacjach związanych z sytuacją wokół Iranu i cieśniny Ormuz — pisze geopolityka.org, powołując się na The Guardian.
Komentując pytania dziennikarzy o możliwą prośbę Waszyngtonu o włączenie japońskiej floty do odblokowania cieśniny Ormuz, Takaichi poinformowała, że przekazała stronie amerykańskiej pełne wyjaśnienia dotyczące ograniczeń wynikających z japońskiego ustawodawstwa.
Jak zaznaczyła, Japonia nadal ma ograniczone możliwości rozmieszczania sił za granicą na mocy konstytucji przyjętej po II wojnie światowej. Podkreśliła, że w ramach obowiązującego prawa Tokio może prowadzić określone operacje o charakterze policyjnym, jednak nie ma podstaw prawnych do udziału w działaniach bojowych.
Takaichi dodała, że podczas rozmowy strony zgodziły się co do znaczenia bezpieczeństwa żeglugi w cieśninie Ormuz, ale osobno omówiły działania, które Japonia może lub nie może podejmować zgodnie z prawem krajowym.
Japońskie prawo pozwala wykorzystywać okręty Morskich Sił Samoobrony do misji o charakterze policyjnym. Jednym z takich przykładów była operacja antypiracka u wybrzeży Somalii, w której Japonia uczestniczyła w 2009 roku. Jednocześnie ustawodawstwo nie pozwala rządowi wysyłać okrętów wojennych do prowadzenia działań bojowych.
Premier Japonii odmówiła również komentarza, czy Japonia uważa uderzenia USA na Iran za zgodne z normami prawa międzynarodowego.
W obliczu eskalacji między USA, Izraelem i Iranem cieśnina Ormuz faktycznie przestała działać w pełnym zakresie. W ciągu pierwszych 20 dni konfliktu Iran zaatakował co najmniej 18 statków.
Sekretarz generalny Międzynarodowej Organizacji Morskiej Arsenio Dominguez oświadczył, że nawet eskorty marynarki wojennej w rejonie cieśniny Ormuz nie są w stanie w pełni zagwarantować bezpieczeństwa żeglugi.
Mimo deklaracji Donalda Trumpa o gotowości USA do zapewnienia ochrony komercyjnych statków w celu przywrócenia dostaw ropy, jak dotąd taka osłona nie została jeszcze wprowadzona.
Przeczytaj także, że Iran zaatakował obiekty energetyczne Kataru, Arabii Saudyjskiej i ZEA: pod ostrzałem znalazł się jeden z kluczowych hubów gazowych świata.































