Rankiem 14 marca w żydowskiej szkole w Amsterdamie doszło do wybuchu. Władze miasta traktują ten incydent jako celowy atak na społeczność żydowską — pisze geopolityka.org, powołując się na Reuters.
Do zdarzenia doszło w dzielnicy mieszkaniowej na południu miasta. Według wstępnych danych wybuch spowodował niewielkie uszkodzenia budynku. Na miejsce szybko przybyły policja i straż pożarna.
Nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
Burmistrz Amsterdamu Femke Halsema oświadczyła, że chodzi o celowy atak wymierzony w społeczność żydowską. Jak zaznaczyła, w ostatnim czasie w mieście odnotowuje się coraz więcej przejawów antysemityzmu.
Po incydencie w Amsterdamie, a także w związku z innymi wydarzeniami w regionie, środki bezpieczeństwa przy synagogach i instytucjach żydowskich pozostają zaostrzone. Poprzedniej nocy, 13 marca, w centrum Rotterdamu doszło do pożaru po podpaleniu synagogi. Na początku tygodnia wybuch spowodował także pożar w synagodze w belgijskim Liège.
W tym kontekście rosną obawy o bezpieczeństwo społeczności żydowskich w różnych krajach.
Przeczytaj także o tym, że z powodu nieaktualnych danych USA omyłkowo zaatakowały szkołę w Iranie, gdzie zginęło 175 osób.































