W USA poinformowano o możliwych ukrytych próbach jądrowych Chin oraz przyspieszonym rozwoju ich potencjału nuklearnego. Takie oceny pojawiają się na tle wieloletnich sporów między Waszyngtonem a Pekinem dotyczących przestrzegania międzynarodowych zasad kontroli zbrojeń — pisze geopolityka.org, powołując się na The Washington Post.
Publiczna dyskusja wokół tej kwestii nasiliła się po tym, jak w USA zaczęto mówić o konieczności wznowienia prób jądrowych w kontekście działań Chin i Rosji. W Waszyngtonie podkreślano, że rywale Stanów Zjednoczonych mogą prowadzić takie testy, chociaż same USA nie przeprowadzały ich od 1992 roku.
Po tych wypowiedziach w USA pojawiła się krytyka. Część oponentów twierdziła, że wznowienie amerykańskich prób może jedynie sprowokować dalszą eskalację. Chiny z kolei odrzuciły oskarżenia o prowadzenie testów jądrowych i wezwały Waszyngton, by nie wracał do takiej praktyki.
Następnie przewodniczący Komisji Wywiadu Senatu USA Tom Cotton oświadczył, że według oceny CIA zarówno Rosja, jak i Chiny prowadziły nadkrytyczne próby broni jądrowej. Kolejną wypowiedź na ten temat wygłosił 6 lutego w Genewie zastępca sekretarza stanu USA ds. kontroli zbrojeń Thomas DiNanno. Według niego Chiny prowadziły próby jądrowe o deklarowanej mocy rzędu setek ton i próbowały ukryć te działania, maskując eksplozje.
Pekin nadal zaprzecza tym twierdzeniom. Jednocześnie w materiale WT zaznaczono, że Chiny nie zaprosiły międzynarodowych obserwatorów na poligon Lob Nor w celu weryfikacji amerykańskich zarzutów.
Autorzy materiału zwracają również uwagę, że Chiny od dłuższego czasu nie wykazują gotowości do przystąpienia do nowych porozumień w zakresie kontroli zbrojeń. Na tym tle, według ich ocen, Pekin nie tylko rozbudowuje arsenał jądrowy w celach odstraszania, ale także tworzy potencjał do ewentualnego prowadzenia konfliktu nuklearnego na większą skalę.
Według WT Chiny aktywnie zwiększają liczbę głowic jądrowych, budują nowe silosy dla międzykontynentalnych pocisków balistycznych i rozwijają możliwości uderzeniowe obejmujące cele w regionie Indo-Pacyfiku, w tym Japonię, Guam i Australię. W materiale podkreślono, że tempo rozwoju chińskiej infrastruktury nuklearnej budzi szczególną uwagę w USA.
Zdaniem autorów publikacji połączenie tych czynników — prawdopodobnych ukrytych prób, zaprzeczeń ze strony Chin oraz szerokiej rozbudowy arsenału — zwiększa obawy dotyczące strategicznych zamiarów Pekinu.
Przeczytaj także o tym, że ZEA po raz pierwszy zaatakowały Iran: celem ataku stał się zakład odsalania wody.































