Polska przedłuży od 10 marca do 9 czerwca 2026 roku ograniczenia dotyczące korzystania z części przestrzeni powietrznej we wschodnich rejonach przygranicznych wzdłuż granic z Ukrainą i Białorusią — informuje geopolityka.org, powołując się na money.pl.
Kogo dotyczą ograniczenia i czy zmienią się teraz trasy samolotów
Zgodnie z opublikowanymi danymi ograniczenia dotyczą przede wszystkim lotów na niskich wysokościach w strefie przygranicznej. Chodzi o wysokości do 3 km nad ziemią, przy czym przepisy obejmują wszystkie typy statków powietrznych, w tym także bezzałogowce. Jednocześnie regularne samoloty pasażerskie, które zazwyczaj wykonują rejsy na znacznie większej wysokości, nie są objęte tymi ograniczeniami.
Obecna decyzja w praktyce oznacza podwyższony poziom kontroli przestrzeni powietrznej przy wschodniej granicy. W publikacjach na ten temat podkreśla się, że taki reżim pozwala szybciej reagować na potencjalne zagrożenia i ułatwia działanie systemów obrony przeciwlotniczej oraz lotnictwa wojskowego w razie incydentów.
Czy będą zestrzeliwane Shahedy i rakiety nad Ukrainą
Warto osobno zaznaczyć, że obecne ograniczenia nie oznaczają automatycznego zestrzeliwania rosyjskich „Shahedów” ani rakiet nad terytorium Ukrainy. Na ten moment oficjalnie chodzi o zaostrzenie kontroli w przygranicznej przestrzeni powietrznej Polski, a nie o ogłoszenie nowego schematu przechwytywania celów nad terytorium Ukrainy. Wcześniej polskie władze wielokrotnie podkreślały, że kwestia zestrzeliwania rakiet lub dronów nad Ukrainą wymaga odrębnej decyzji sojuszników z NATO; jednocześnie Polska deklarowała już, że będzie zestrzeliwać obiekty w przypadku jednoznacznego naruszenia jej przestrzeni powietrznej i zagrożenia dla kraju.
Przesłanką do zaostrzenia tych zasad były wcześniejsze incydenty w polskiej przestrzeni powietrznej. We wrześniu 2025 roku informowano, że po naruszeniach przestrzeni powietrznej i zagrożeniach ze strony dronów Polska już wcześniej wprowadzała podobne ograniczenia wzdłuż wschodniej granicy: zakazano lotów dronów i ograniczono ruch małego lotnictwa, podczas gdy loty komercyjne pozostawały poza zakresem tych środków.
Czytaj także: Rutte oświadczył, że NATO nie rozważa artykułu 5 po incydencie rakietowym w Turcji.































