28 lutego Iran przeprowadził atak rakietowy na terytorium Bahrajnu oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich po uderzeniach Izraela i USA w swoje obiekty – informuje geopolityka.org, powołując się na Al Jazeera.
Rząd Bahrajnu nazwał ostrzał „podstępnym” i oświadczył, że uderzenia były wymierzone w strategiczne obiekty oraz infrastrukturę. Władze królestwa podkreśliły, że atak stanowił rażące naruszenie suwerenności i zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Ministerstwo Obrony ZEA potwierdziło, że kraj stał się celem irańskich rakiet balistycznych. Systemy obrony powietrznej przechwyciły część celów, jednak odłamki rakiet spadły w dzielnicy mieszkalnej Abu Zabi.
W wyniku upadku odłamków odnotowano straty materialne oraz śmierć jednej osoby — obywatela kraju azjatyckiego.
Resort poinformował o pełnej gotowości do reagowania na wszelkie zagrożenia. Podkreślono, że atak stanowi poważną eskalację, naruszenie prawa międzynarodowego oraz bezpośrednie pogwałcenie suwerenności narodowej. ZEA zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu ochrony swojego terytorium i bezpieczeństwa ludności.
Wcześniej informowano, że USA i Izrael rozpoczęły zakrojone na szeroką skalę działania zbrojne w Iranie.































