Prezydent USA Donald Trump 22 stycznia podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos ogłosił uruchomienie nowej międzynarodowej inicjatywy — Rady Pokoju. Jak zaznaczył, projekt był przygotowywany przez długi czas i już wzbudził zainteresowanie wielu państw — pisze geopolityka.org, powołując się na transmisję ceremonii.
Występując przed uczestnikami forum, Trump poinformował, że szereg krajów już otrzymało oficjalne zaproszenia do udziału, a także podkreślił zamiar współpracy z innymi strukturami międzynarodowymi, w tym z Organizacją Narodów Zjednoczonych. Oświadczył również, że w ciągu ostatniego roku globalna sytuacja, według jego oceny, stała się bardziej stabilna i bezpieczna.
Amerykański przywódca, zwracając się do przedstawicieli państw, które weszły w skład Rady Pokoju, zaznaczył ich status jako liderów krajów o różnym poziomie wewnętrznego poparcia. Podczas wystąpienia Trump ponownie wspomniał o osiągnięciach USA na Bliskim Wschodzie oraz oświadczył, że doprowadził do uregulowania kilku konfliktów zbrojnych, a także o rychłym zakończeniu kolejnego, mając na myśli wojnę w Ukrainie.
Trump osobno podkreślił potencjał Rady Pokoju jako narzędzia do skalowania inicjatyw pokojowych, zaznaczając, że udane doświadczenia mogą zostać zastosowane w innych regionach, w tym w Strefie Gazy. Jak stwierdził, wiele państw wyraża zainteresowanie udziałem w Radzie.
Do początkowego składu państw uczestniczących w Radzie Pokoju weszły:
Bahrajn, Maroko, Argentyna, Armenia, Azerbejdżan, Belgia, Bułgaria, Egipt, Węgry, Indonezja, Jordania, Kazachstan, Kosowo, Mongolia, Pakistan, Paragwaj, Katar, Arabia Saudyjska, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Uzbekistan.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała, że Rada Pokoju oficjalnie uzyskała status organizacji międzynarodowej.
Przeczytaj także: Trump gotów płacić po milion dolarów mieszkańcom Grenlandii za przyłączenie do USA.































