Ukraina zwróciła się do Polski z wnioskiem o ekstradycję obywatela Federacji Rosyjskiej, archeologa Aleksandra Butiagina, podejrzewanego o organizowanie nielegalnych wykopalisk archeologicznych na terytorium czasowo okupowanego Krymu. Butiagin został zatrzymany w Warszawie przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Polski – podaje geopolityka.org, powołując się na RMF24.
Wniosek ekstradycyjny trafił już do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Śledczy muszą sprawdzić jego zgodność z postanowieniami Europejskiej konwencji o ekstradycji z 1957 roku oraz ustalić, czy istnieją prawne przesłanki uniemożliwiające wydanie zatrzymanego Ukrainie.
Po zakończeniu weryfikacji prokuratura sformułuje swoje stanowisko i przekaże materiały do sądu wraz z wnioskiem strony ukraińskiej. Oczekuje się, że pakiet dokumentów będzie obejmował również wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztu wobec Butiagina, ponieważ obecny środek zapobiegawczy wygasa 13 stycznia. Ostateczną decyzję w sprawie ekstradycji podejmie sąd.
Ukraińskie organy ścigania ogłosiły Aleksandra Butiagina poszukiwanym w listopadzie 2025 roku. Zarzuca mu się organizowanie i prowadzenie od 2014 roku prac archeologicznych na terytorium okupowanego Krymu bez zgody władz Ukrainy.
Śledztwo wskazuje, że chodzi m.in. o prace poszukiwawcze na terenie antycznego miasta Myrmekion w Kerczu. Według prokuratury działania te doprowadziły do częściowego zniszczenia obiektu dziedzictwa kulturowego oraz spowodowały straty przekraczające 200 mln hrywien.
Butiagin został zatrzymany w jednym z hoteli w Warszawie. Z informacji polskich służb wynika, że przebywał on w Polsce tranzytem i podróżował z Niderlandów do krajów regionu Bałkanów.
Wcześniej informowano, że MSZ Ukrainy wezwał Polskę do ukarania sprawców zastraszania Ukraińców































