Władimir Putin podjął decyzję o zintensyfikowaniu ataków na energetykę i inną krytyczną infrastrukturę Ukrainy, ponieważ prezydent USA Donald Trump, zdaniem Kremla, nie jest gotów na zdecydowane działania wspierające Kijów, pisze geopolityka.org, powołując się na Bloomberg.
Dlaczego Kreml zaostrza wojnę
Źródła bliskie rosyjskiemu kierownictwu informują, że Putin uważa eskalację wojskową za sposób zmuszenia Ukrainy do negocjacji na jego warunkach. Po spotkaniu z Trumpem na Alasce, gdzie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odmówił ustępstw terytorialnych, Moskwa zintensyfikowała ataki na cele wojskowe i cywilne.
Putin jest przekonany, że Trump nie zamierza znacząco wzmacniać obrony Ukrainy. Na Kremlu uważa się, że brak zdecydowanej reakcji USA stwarza możliwość dalszego nacisku.
Reakcja Waszyngtonu i sojuszników
Trump w tym tygodniu wyraził niezadowolenie z działań Kremla i zaproponował zaostrzenie sankcji wobec Rosji i jej partnerów, aby ograniczyć dochody Moskwy z ropy. Jednocześnie nalega, by to europejscy sojusznicy jako pierwsi podjęli ostrzejsze kroki.
Trump wezwał w szczególności kraje G7 do wprowadzenia ceł wobec Chin i Indii za zakup rosyjskiej ropy. Tymczasem Unia Europejska rozważa nowy pakiet sankcji i planuje przyspieszyć rezygnację z rosyjskiego LNG.
Warunki Kremla i dalsze plany
Podczas negocjacji w Anchorage Putin zaproponował zamrożenie frontu na południu Ukrainy w zamian za przekazanie Rosji części terytoriów w dwóch wschodnich obwodach, ograniczenie liczebności SZU oraz rezygnację z członkostwa w NATO. Kijów odrzucił te warunki, po czym Moskwa uzasadniła dalszą eskalację.
Dwa źródła poinformowały, że Putin uważnie obserwuje wojnę Izraela przeciwko Hamasowi w Gazie i sądzi, że ostrzejsza taktyka premiera Beniamina Netanjahu uzyskała faktyczną aprobatę Zachodu. Kreml interpretuje to jako sygnał, że USA i UE będą mniej krytyczne wobec agresji Rosji. Mimo to Putin jest gotów kontynuować dialog ze Stanami Zjednoczonymi, działając wyłącznie w swoim interesie.
Przeczytaj także o tym, że Sojusznicy proponują Ukrainie alternatywę dla członkostwa w NATO — inwestycje w przemysł obronny.































