Amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW) poinformował, że Władimir Putin podczas wizyty w Chinach i rozmów z premierem Słowacji Robertem Fico złożył szereg oświadczeń, które miały stworzyć wrażenie gotowości Kremla do ustępstw w sprawie Ukrainy, pisze geopolityka.org, powołując się na raport Instytutu Badań nad Wojną (ISW).
Z danych ISW wynika, że rosyjski przywódca podkreślił, iż Moskwa rzekomo „nigdy nie sprzeciwiała się” integracji europejskiej Kijowa, ale jednocześnie stanowczo odrzucił możliwość przystąpienia Ukrainy do NATO. Putin nazwał członkostwo w Sojuszu „bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa Rosji” i określił je jako „wojskowe zagospodarowanie Ukrainy”.
Analitycy uważają, że podobne wypowiedzi mają na celu wywarcie wpływu na zachodnią opinię publiczną oraz administrację Donalda Trumpa, który w sierpniu wyraził chęć do „poważnych negocjacji” między Moskwą a Kijowem. ISW zaznacza, że Putin stara się pokazać gotowość do dialogu w formie symbolicznych i pośrednich ustępstw, które nie zmieniają podstawowych stanowisk Kremla.
Podczas spotkania z Fico Putin powtórzył swoją tradycyjną retorykę o „zamachu stanu z 2014 roku” na Ukrainie, który uznał za przyczynę agresji Rosji. Zaprzeczył również, jakoby Moskwa miała plany ataku na inne kraje europejskie, jednocześnie przerzucając odpowiedzialność za pełnoskalową wojnę na USA i UE, oskarżając je o „prowokowanie konfliktu”.
Osobno Putin wspomniał o kwestii Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Dopuścił, że Rosja „może być otwarta” na wspólną eksploatację obiektu razem z Ukrainą i USA, ale tylko „w sprzyjających warunkach”. ISW podkreśla, że takie oświadczenie nie jest konkretną propozycją, a raczej kolejną próbą stworzenia obrazu gotowości do kompromisów.
Specjaliści podkreślają, że głównym celem takich przekazów jest stworzenie iluzji zainteresowania Moskwy pokojowymi negocjacjami bez realnych zmian w jej polityce. Analitycy zauważają: Putin nadal jednocześnie deklaruje „obronę rosyjskich interesów” i zaprzecza agresywnym zamiarom, ale w praktyce łączy to z kontynuacją działań wojennych na Ukrainie.
Przeczytaj także o tym, że Trump przypomniał Chinom o roli USA w II wojnie światowej i oskarżył Rosję, Chiny oraz KRLD o spisek.































