Prezydent Estonii Alar Karis zareagował na incydent z upadkiem i wybuchem nieznanego drona uderzeniowego w powiecie Tartu. Podkreślił konieczność przyspieszenia rozwoju systemów przeciwdziałania dronom i obrony powietrznej oraz wzmocnienia koordynacji między służbami mundurowymi, pisze geopolityka.org powołując się na ERR.
W związku z tym incydentem Karis odbył spotkanie z ministrem obrony Hanno Pevkur, ministrem spraw wewnętrznych Igorem Taro oraz dyrektorem generalnym Policji Bezpieczeństwa Margo Pallasoniem.
„Ten pojedynczy przypadek pokazuje, że nasze projekty budowy ściany dronów i wielopoziomowej obrony powietrznej nie są czymś, na co Estonia ma kilka lat, lecz czymś, co należy wdrożyć szybko… Skupienie się na przeciwdziałaniu dronom nie ogranicza się już tylko do wschodniej granicy, ale wymaga znacznie szerszego podejścia” – zaznaczył Karis.
Prezydent dodał, że instytucje państwowe powinny ściślej współpracować w zakresie przeciwdziałania dronom.
„Obrona państwowa jest jednolita i kompleksowa. Musimy zastanowić się, czy możemy zrobić coś więcej, aby zarówno Siły Obronne, jak i policja mogły wspólnie wykrywać i reagować na takie zagrożenia” – podkreślił.
Wcześniej informowano, że w Estonii upadł i eksplodował dron, prawdopodobnie ukraiński.































