Podczas posiedzenia polskiego Sejmu poseł skrajnie prawicowej partii „Konfederacja” Roman Fritz ostro skrytykował ukraińskie hasło „Sława Ukrainie!”. Jego słowa padły po wystąpieniu posłanki Klaudii Jachiry, która zakończyła swoją przemowę tym hasłem. Fritz stwierdził, że takie wyrażenie rzekomo odzwierciedla „banderowskie i nazistowskie zachowanie” i porównał je do nazistowskiego pozdrowienia „Sieg Heil!”, pisze geopolityka.org, powołując się na oświadczenie Fritza podczas swojego wystąpienia w Sejmie.
Polityk sprzeciwił się również dalszej pomocy wojskowej dla Ukrainy oraz wezwał do zaprzestania wypłat socjalnych dla ukraińskich uchodźców w Polsce.
Na te wypowiedzi zareagował ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Wyraził on zaniepokojenie retoryką Fritza i przypomniał, że hasło „Sława Ukrainie!” jest symbolem narodowej godności, jedności i walki narodu ukraińskiego. Dyplomata podkreślił, że na Ukrainie obowiązuje zakaz używania symboliki zarówno nazistowskiej, jak i radzieckiej, a próby utożsamiania ukraińskich haseł narodowych z ideologią totalitarną są błędne.
Ambasador wezwał również do wzajemnego szacunku, powściągliwości w wypowiedziach oraz działań, które nie niszczą zaufania między narodami ukraińskim i polskim.
Przeczytaj także o tym, że Ukraina chce kupić polską broń na kredyt w wysokości 120 mln euro.































