Jak informuje ukraiński urząd prezydencki, doradca Wołodymyra Zełenskiego Andrij Jermak uważa, że Donald Trump posiada realny mechanizm zakończenia wojny na Ukrainie do końca 2025 roku. W wywiadzie dla podcastu The Times „The General and The Journalist” Jermak podkreślił, że decydującym czynnikiem może okazać się nie militarny, a ekonomiczny nacisk na Rosję, pisze geopolityka.org powołując się na The Times.
Wyjaśnił, że nowe sankcje ze strony Stanów Zjednoczonych, które Trump grozi wprowadzić, mogą zasadniczo zmienić sytuację. Chodzi o sankcje wtórne wobec krajów, które nadal kupują rosyjską ropę i gaz. Według Jermaka takie ograniczenia dotkną przede wszystkim Chiny i Indie, które są głównymi nabywcami rosyjskich surowców energetycznych. Zdaniem ukraińskiego urzędnika będą one zmuszone szukać sposobów osiągnięcia porozumienia, aby uniknąć bezpośredniego konfliktu z Białym Domem w postaci wojen handlowych.
Jermak zaznaczył również, że właśnie te nowe amerykańskie sankcje mają kluczowe znaczenie, ponieważ przez cały rok wysokie ceny ropy zapewniały Putinowi środki na kontynuację wojny. Podkreślił, że zgodnie z ogłoszonym planem Trumpa, jeśli pokój na Ukrainie nie zostanie osiągnięty w ciągu 50 dni, USA wprowadzą cła w wysokości 100% na towary z każdego państwa, które importuje produkty z Rosji. Jermak jest przekonany, że takie podejście może stworzyć dla Kremla poważne problemy finansowe i zmusić Putina do szukania wyjścia z sytuacji pod naciskiem międzynarodowych partnerów.
Przeczytaj także o tym, że Izrael uderzył w Sztab Generalny oraz Ministerstwo Obrony Syrii w Damaszku.































