Wojska rosyjskie nadal ponoszą znaczne straty, próbując posuwać się naprzód na terytoriach ukraińskich. Jak informuje Instytut Badań nad Wojną (ISW), przy obecnym tempie rosyjskich działań potrzeba około 89 lat, aby całkowicie zająć Ukrainę, pisze geopolityka.org.
Według analityków średnie tempo rosyjskiego natarcia wynosi obecnie około 15,8 kilometra kwadratowego dziennie. Eksperci podkreślają jednak, że tempo to znacznie przewyższa prędkość zanotowaną zimą 2024–2025 roku oraz wiosną 2025 roku i raczej nie utrzyma się na stałym poziomie w przyszłości.
Zgodnie z ocenami ISW, aby całkowicie okupować obszary obwodów ługańskiego, donieckiego, chersońskiego i zaporoskiego, które Rosja włączyła do swojej konstytucji, przy obecnym tempie potrzeba co najmniej do lutego 2028 roku.
Osobno wskazano, że od 1 maja 2025 roku armia rosyjska mogła stracić do 31 tysięcy żołnierzy zabitych i rannych podczas prób natarcia. Jednocześnie, według analityków, od lipca 2024 roku rosyjskim siłom udawało się zajmować jedynie około 0,038 kilometra kwadratowego terytorium na każdego poległego żołnierza.
ISW uważa, że wojska rosyjskie prawdopodobnie będą kontynuować działania ofensywne latem, koncentrując się na zajęciu pozostałej części obwodów ługańskiego i donieckiego, a także na próbach natarcia w kierunku obwodów dniepropetrowskiego i sumskiego.
Zgodnie z najnowszymi danymi Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, całkowite straty sił rosyjskich od początku pełnoskalowej inwazji przekraczają milion osób.
Wcześniej ekspert wojskowy, major rezerwy Gwardii Narodowej Ukrainy Ołeksij Hetman poinformował, że Rosja stara się maksymalnie wykorzystać możliwości podczas aktywnych działań bojowych w 2025 roku.
Przeczytaj także o tym, że Ławrow zaproponował nowe podejście do wojny na Ukrainie.































