Analitycy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) sceptycznie ocenili możliwość realizacji ambitnych planów Rosji dotyczących zajęcia znacznej części terytorium Ukrainy. Chodzi o informacje, które przekazał zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Pawło Palisa podczas wizyty ukraińskiej delegacji w Waszyngtonie. Według Palisy, rosyjskie wojska zamierzają do końca 2026 roku okupować całe terytorium Ukrainy na wschód od Dniepru, włącznie z Odessą i Mikołajowem, aby całkowicie odciąć Ukrainę od Morza Czarnego, pisze geopolityka.org, powołując się na ocenę Instytutu Studiów nad Wojną (ISW).
W 2025 roku, według urzędnika, Kreml planuje zakończyć zajęcie obwodów donieckiego i ługańskiego, a także utworzyć strefę buforową wzdłuż północnej granicy Ukrainy. Palisa poinformował o tych planach podczas spotkań z wysokimi rangą urzędnikami amerykańskimi w Waszyngtonie, ostrzegając przed długoterminowymi ambicjami Rosji.
ISW, analizując te informacje, wskazał, że realizacja takich celów w wyznaczonym terminie jest mało prawdopodobna. Zdaniem ekspertów, armia rosyjska nie dysponuje obecnie wystarczającymi zdolnościami ofensywnymi, aby prowadzić działania na taką skalę. Analitycy uważają również, że kontynuacja wsparcia zachodniego dla Ukrainy znacznie ograniczy zdolność Moskwy do osiągania strategicznych przewag na polu walki w nadchodzących latach.
Przeczytaj także o tym, że wytchnienie dla Sił Zbrojnych Ukrainy możliwe jest tylko na warunkach Putina.































