Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski skomentował tak zwany „memorandum” przekazany przez Federację Rosyjską podczas negocjacji w Stambule. Według niego dokument został przygotowany przez osoby niskiego szczebla, które nie posiadają wiedzy z zakresu prawa międzynarodowego ani ustawodawstwa ukraińskiego. Oświadczył, że „memorandum” narusza Konwencję Wiedeńską z 1969 roku, a konkretnie prawo do międzynarodowych negocjacji, ponieważ jeden z jego punktów przewiduje całkowitą rezygnację z takich rozmów w przyszłości, pisze geopolityka.org powołując się na wypowiedź Wołodymyra Zełenskiego.
Zełenski zaznaczył, że strona rosyjska nie posiada odpowiedniego poziomu reprezentacji w negocjacjach i nie jest zdolna do podejmowania decyzji. Odniósł się również do żądania Rosji dotyczącego wystąpienia Ukrainy z międzynarodowych sojuszy, podkreślając, że w takim przypadku sama Rosja powinna opuścić ODKB.
Prezydent osobno skomentował punkt dotyczący zakazu użycia broni jądrowej oraz statusu Ukrainy jako państwa bezbroniowego. Przypomniał, że od 1994 roku Ukraina przestrzega warunków memorandum budapeszteńskiego i jest stroną układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Zełenski zaznaczył, że nasze państwo nie posiada broni jądrowej i nie zamierza jej rozmieszczać.
Prezydent zauważył również, że to Rosja sama rozmieszcza broń jądrową na terytorium Białorusi, naruszając tym samym porozumienia międzynarodowe. Według niego rosyjne „memorandum” wygląda na próbę politycznego PR-u skierowanego do wewnętrznych odbiorców.
W odniesieniu do punktu o ochronie ludności rosyjskojęzycznej Zełenski podkreślił, że na Ukrainie istnieje jeden język państwowy — ukraiński. Dodał, że troska o rosyjskojęzycznych obywateli wygląda cynicznie na tle zniszczeń dokonanych przez Rosję w regionach, w których większość mieszkańców mówiła po rosyjsku.
Przeczytaj także o tym, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała wideo zniszczenia 41 rosyjskich samolotów.































