W nocy z 30 na 31 maja w pobliżu tymczasowo okupowanej Jakymiwki w obwodzie zaporoskim doszło do eksplozji na torach kolejowych. Według informacji Głównego Zarządu Wywiadu, do wybuchu doszło podczas przejazdu rosyjskiego pociągu wojskowego, który zmierzał w kierunku okupowanego Krymu. W składzie pociągu znajdowały się cysterny z paliwem oraz wagony towarowe, pisze geopolityka.org, powołując się na HUR.
W wyniku wybuchu skład wykoleił się, co doprowadziło do poważnych zakłóceń w logistyce przeciwnika. Wywiad informuje o przerwaniu kluczowego szlaku kolejowego, którym rosyjskie siły zaopatrywały swoje jednostki na południu tymczasowo okupowanych terenów. Po incydencie administracja okupacyjna wprowadziła reżim wzmożonej kontroli. Patrole Rosgwardii prowadzą aktywne poszukiwania osób odpowiedzialnych za wybuch, kontrole na punktach kontrolnych stały się bardziej rygorystyczne, szczególnie wobec osób wjeżdżających i wyjeżdżających z rejonu eksplozji.
Przeczytaj również o tym, że Do 5 czerwca: co grozi Ukraińcom, którzy nie przejdą WKL.































