Najlepsza ukraińska tenisistka Elina Svitolina opowiedziała o tym, kto jest jej wzorem do naśladowania w życiu i sporcie
„Było kilka tenisistek. To była Justine Henin. Miałam okazję z nią pracować. To było dla mnie naprawdę fajne doświadczenie.
Była też Kim Clijsters – również Belg – która urodziła, a potem wróciła i wygrała Wielkiego Szlema, więc ja też o tym marzę. Dla mnie są to prawdopodobnie ikony tenisa, które swoimi czynami pokazały, że można wrócić i grać na wysokim poziomie, być wzorem do naśladowania. I to jest naprawdę fajne.
Staram się być także wzorem do naśladowania dla dziewczyn i otrzymuję od nich wiele wiadomości. Wiele osób podchodzi do mnie i mówi, że zmotywowałem je do powrotu do sportu na dużą skalę. To jest naprawdę fajne. Motywuje mnie to do większego wysiłku zarówno na boisku, jak i poza nim. Dla mnie największą motywacją do zrobienia czegoś nowego jest zawsze pójście naprzód.
Próbuję się niejako doładować, czerpać coś od każdej osoby, bo każda jest wyjątkowa, ma swoje marzenia i sama znajduje klucze do tej drogi, do tego, żeby iść naprzód.
Bardzo ważne jest wyznaczanie sobie celów na rok, dzień i tydzień. Następnie przeniosą cię do przodu. Nie bój się marzyć, stawiaj sobie wielkie cele. Dla mnie moja rodzina zawsze była przykładem, być może dlatego, że pokazywała, że wszystko jest dobre, gdy się pracuje, wkłada wszystkie swoje siły w pracę, w realizację marzeń. Może to trochę potrwać, ale i tak będziesz czuć się dobrze wiedząc, że dałeś z siebie wszystko, by osiągnąć ten cel. Pomoże ci to iść naprzód, nawet jeśli sprawy nie pójdą po twojej myśli.
Musisz być odważny i ciężko pracować. Sport dał mi dyscyplinę, która pozwala mi iść naprzód. Myślę, że nawet po zakończeniu mojej kariery to ze mną zostanie i pomoże mi zarówno w biznesie, jak i w życiu” – powiedziała Elina Svitolina.
btu.org.ua