Zdjęcie: Donald Trump, prezydent USA (Getty Images) Autor: Maria Kucheryavets
Temat zawieszenia broni między Ukrainą a Rosją był motywem przewodnim serii spotkań w Arabii Saudyjskiej. W rezultacie osiągnięto porozumienie w sprawie zawieszenia broni energetycznej przy mediacji USA.
Przeczytaj poniższy artykuł RBC-Ukraina, aby dowiedzieć się, czy porozumienia działają i co USA, Ukraina i Rosja mówią o zawieszeniu broni.
Treść
- Od całkowitego zawieszenia broni do rozejmu energetycznego
- Stanowisko Ukrainy
- Co mówią u Putina
- Stanowisko USA w sprawie wojny na Ukrainie
Od całkowitego zawieszenia broni do rozejmu energetycznego
W ciągu ostatnich kilku miesięcy odbyło się kilka spotkań z udziałem delegacji amerykańskich, które w ramach „dyplomacji wahadłowej” prowadziły oddzielne negocjacje z Ukrainą i Federacją Rosyjską. 18 lutego 2025 roku w Rijadzie (stolicy Arabii Saudyjskiej) odbyło się amerykańsko-rosyjskie spotkanie na wysokim szczeblu.
Stronie amerykańskiej przewodził sekretarz stanu USA Marco Rubio, a stronie rosyjskiej minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Głównym tematem dyskusji była poprawa stosunków między oboma krajami i znalezienie sposobu na zakończenie wojny na Ukrainie.
Warto zauważyć, że delegacja ukraińska nie została zaproszona na ten szczyt, co wywołało zaniepokojenie Kijowa. Prezydent USA Donald Trump zbagatelizował te obawy, wskazując na „odpowiedzialność” Ukrainy za rozpoczęcie konfliktu.
Jednakże 11 marca 2025 r. w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej odbyło się spotkanie delegacji USA i Ukrainy. Podczas negocjacji Amerykanie zaproponowali 30-dniowe zawieszenie broni na całej linii frontu z możliwością przedłużenia.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który pierwotnie zaproponował zawieszenie broni w powietrzu i na morzu, pochwalił tę inicjatywę. Ukraina zatem zgodziła się na taki krok, ale tylko pod warunkiem, że zgodzi się na niego również Rosja. W odpowiedzi na porozumienie Kijowa Amerykanie ogłosili wznowienie pomocy wojskowej i wymiany informacji wywiadowczych z Ukrainą.
Następnie USA zaczęły przekazywać Kremlowi istotę negocjacji. Trump wysłał swojego specjalnego wysłannika Steve'a Witkoffa do rosyjskiego dyktatora Władimira Putina, za pośrednictwem którego Kreml przekazywał prezydentowi USA własne „sygnały”, których istoty nie ujawniono.
Sam Putin publicznie oświadczył, że rzekomo „zgadza się” z ideą zawieszenia broni, ale jednocześnie mówił o „niuansach”, a mianowicie o konieczności wstrzymania mobilizacji na Ukrainie i „przezbrojenia” ukraińskich sił zbrojnych.
Kremlowskie media napisały też, że dyktator rzekomo zażądał całkowitego wstrzymania pomocy wojskowej dla Ukrainy. Trump jednak zaprzeczył tym doniesieniom, mówiąc, że nie było w ogóle mowy o pomocy.
Zdjęcie: Spotkanie delegacji ukraińskiej i amerykańskiej w Arabii Saudyjskiej 11 marca (Getty Images)
Po wizycie Whitkoffa w Moskwie prezydent USA i szef Kremla rozmawiali przez telefon. Ich rozmowa telefoniczna miała miejsce 18 marca i trwała ponad dwie godziny. Trump powiedział, że uzgodnił z Putinem natychmiastowe zawieszenie broni we wszystkich obiektach energetycznych i infrastrukturalnych.
„Dyplomacja wahadłowa” ciąg dalszy. 23 marca ukraińska grupa techniczna przeprowadziła rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi, 24 marca kontynuowano rozmowy Amerykanów z Rosjanami, po czym 25 marca Waszyngton ponownie przeprowadził konsultacje z Kijowem.
Spotkania grupy technicznej w Arabii Saudyjskiej w dniach 23-25 marca nie doprowadziły do kompleksowego 30-dniowego zawieszenia broni, o co zabiegał Trump, ale strony zgodziły się zakończyć ataki na infrastrukturę energetyczną i zapewnić bezpieczeństwo żeglugi na Morzu Czarnym.
Jednak w przypadku Rosji, jak to zwykle bywa, sprawa nie była już tak jednoznaczna. Kreml po raz kolejny zaczął stawiać żądania, oświadczając, że zawieszenie broni na Morzu Czarnym wejdzie w życie po zniesieniu sankcji nałożonych na Rosselkhozbank i inne rosyjskie instytucje finansowe zaangażowane w międzynarodowy handel żywnością.
Stanowisko Ukrainy
Jak wcześniej wyjaśnił prezydent, Ukraina zgodziła się na propozycję kompleksowego zawieszenia broni z Rosją (pod warunkiem uzyskania zgody Kremla), aby jasno pokazać światu, że Putin nie chce pokoju. Zełenski wyjaśnił, że Kijów początkowo zaproponował zawieszenie broni w powietrzu i na morzu, ponieważ jest to łatwiejsze do kontrolowania.
Według głowy państwa zawieszenie broni mogłoby stworzyć „okno możliwości” na opracowanie planu pokojowego i zakończenie wojny. Wymaga to jednak odpowiednich kroków ze strony Rosji, która ewidentnie nie chce pokoju.
Ponadto pojawiły się rozbieżności co do daty wejścia w życie zawieszenia broni. Rosja twierdzi, że konflikt rozpoczął się 18 marca po rozmowie telefonicznej Putina i Trumpa. Ukraina utrzymuje, że zawieszenie broni weszło w życie 25 marca, po zakończeniu rozmów technicznych w Arabii Saudyjskiej. Oświadczenie Waszyngtonu nie podało dokładnych dat.
Jednakże od tego czasu Rosja wielokrotnie atakowała ukraińskie obiekty energetyczne, w szczególności w Charkowie i Chersoniu; W tym ostatnim przypadku agresor wczoraj pozostawił 45 tysięcy mieszkańców bez prądu. Należy zauważyć, że OP ostrzegł Rosjan przed „symetrycznymi odpowiedziami” w przypadku złamania porozumień.
Zdjęcie: Zełenski wezwał partnerów do szybkiego wywarcia presji na Rosję (Witalij Nosacz, RBC-Ukraina)
Dziś, po kolejnym celowym ataku agresora i uszkodzeniu obiektów energetycznych, prezydent Ukrainy zaapelował o „wywarcie presji” na rosyjskiego dyktatora, aby wydał realny rozkaz zaprzestania ataków, gdyż po amerykańskiej propozycji zawieszenia broni okupanci kontynuują strajki.
„Teraz, po ostatnim spotkaniu w Arabii Saudyjskiej, w Dżuddzie, absolutnie wszyscy na świecie rozumieją, że Rosja jest jedyną, która przeciąga tę wojnę. Jedyną, która ją tu sprowadziła i która musi ją kontynuować. Od 11 marca pojawiła się propozycja bezwarunkowego zawieszenia broni, a takie ataki już by się skończyły. Ale to Rosja kontynuuje to wszystko” – powiedział Zełenski.
Według szefa państwa, Ukraina potwierdziła Stanom Zjednoczonym ataki Rosji na infrastrukturę energetyczną, co narusza porozumienie o zawieszeniu broni, i oczekuje stosownej odpowiedzi ze strony Waszyngtonu.
Co mówią u Putina
Kreml twierdzi, że Putin poparł propozycję Trumpa i po rozmowie z nim 18 marca rzekomo „wydał wojsku odpowiedni rozkaz” nakazujący zaprzestanie ataków na sektor energetyczny na okres 30 dni.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony cynicznie stwierdziło nawet, że na rozkaz Putina „zestrzelili” własne drony, które latały nad sektorem energetycznym w obwodzie mikołajowskim. Jednak w rzeczywistości tej samej nocy Rosjanie zaatakowali obiekty energetyczne, transport, szpitale i infrastrukturę miejską na Ukrainie.
Moskwa cynicznie oskarża Kijów o łamanie porozumień. Wczoraj rosyjski minister spraw zagranicznych Ławrow poskarżył się Stanom Zjednoczonym, ONZ i OBWE na Ukrainę w związku z tym, co nazwał „naruszeniem przez Ukrainę porozumienia o niedopuszczalności ataków na infrastrukturę energetyczną”.
„Obiekty energetyczne były atakowane przez cały ten czas, prawdopodobnie z przerwą jednego lub dwóch dni. Przekazaliśmy tę listę doradcy prezydenta USA Mike’owi Walzowi. Przekazałem ją sekretarzowi stanu USA Marco Rubio, naszym przedstawicielom w ONZ i OBWE” – powiedział Ławrow.
Zdjęcie: Putin celowo ustala warunki, aby zyskać na czasie (Getty Images)
Rosja również zaczyna krytykować podejście Trumpa do zakończenia wojny na Ukrainie.
„Stanowisko USA w sprawie Ukrainy nie obejmuje jeszcze wymogu rozwiązania problemów związanych z przyczynami konfliktu; to musi zostać przezwyciężone. Moskwa traktuje propozycje Waszyngtonu dotyczące Ukrainy poważnie, ale nie może ich po prostu zaakceptować takimi, jakie są” – powiedział wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow.
Kreml zarzuca również USA, że „nie reagują” na rosyjskie oskarżenia, jakoby Ukraina „łamała” zawieszenie broni w sektorze energetycznym.
„Moratorium na strajki w sektorze energetycznym Ukrainy nadal obowiązuje, a Federacja Rosyjska go przestrzega. Nie było żadnej reakcji USA na trwające strajki ukraińskich sił zbrojnych na rosyjskie obiekty energetyczne” – fantazjował Pieskow.
Stanowisko USA w sprawie wojny na Ukrainie
Według zachodnich mediów Trump próbuje doprowadzić do całkowitego zawieszenia broni na Ukrainie przed Wielkanocą (20 kwietnia). Jak dotąd nie udało mu się jednak zmusić Rosji do przystąpienia nawet do porozumienia energetycznego.
W wywiadzie dla telewizji NBC prezydent USA powiedział, że jest zły na Putina, ponieważ nie chce negocjować z Zełenskim i kwestionuje jego legitymację (rosyjski dyktator zaproponował ustanowienie zewnętrznej kontroli nad ONZ i innymi państwami na Ukrainie w celu przeprowadzenia wyborów).
„Jeśli nie uda nam się dojść do porozumienia z Rosją, by powstrzymać rozlew krwi na Ukrainie, i jeśli uznam, że to wina Rosji… nałożę cła wtórne na ropę, na całą ropę pochodzącą z Rosji” – cytuje NBC wypowiedź Trumpa.
Szef Białego Domu zaznaczył, że cła przeciwko Rosji wejdą w życie w ciągu miesiąca, jeśli nie zostanie osiągnięte porozumienie o zawieszeniu broni. Powiedział także, że zamierza ponownie porozmawiać z Putinem.
Warto zauważyć, że po siedmiogodzinnym spotkaniu z prezydentem USA przy grze w golfa, prezydent Finlandii Alexander Stubb powiedział, że Waszyngton opracowuje sankcje wobec Rosji na wypadek, gdyby odmówiła ona przestrzegania zawieszenia broni na Ukrainie lub je naruszyła.
Jednocześnie Biały Dom stwierdza, że Trump jest niezadowolony z oświadczeń na temat wojny złożonych zarówno przez Putina, jak i Zełenskiego.
„Wyraził swoją frustrację komentarzami liderów obu stron tego konfliktu. Wyraził, co jego zdaniem musi się wydarzyć, aby zakończyć ten konflikt. Nadal ciężko nad tym pracuje, a nasze zespoły nadal ciężko pracują” – powiedziała rzeczniczka prasowa Białego Domu Caroline Levitt.
Zdjęcie: Trump mówi, że Rosja ma „psychologiczny termin” na zawarcie umowy (Getty Images)
Jednocześnie, według doniesień Fox News, prezydent USA jest rozczarowany stanowiskiem Putina i uważa, że Rosja celowo opóźnia negocjacje w sprawie kompleksowego zawieszenia broni.
Administracja Trumpa nie wyklucza, że Stany Zjednoczone nie będą w stanie zawrzeć porozumienia pokojowego w sprawie Ukrainy w ciągu najbliższych kilku miesięcy i opracowuje nowe mechanizmy wywierania presji zarówno na Kijów, jak i Moskwę, pisze Reuters.
„Powiedziano mi, że obecnie egzekwowanie prawa jest na niskim poziomie – nieoficjalnie ocenia się je na około „3 na 10” – a przechwycenie rosyjskiej „flota-tajemnicy”, która transportuje nielegalną ropę naftową przez Morze Bałtyckie, byłoby łatwym celem nacisków” – powiedziała Jackie Heinrich, korespondentka Białego Domu w Fox News.
Tymczasem szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RDIF), jeden z negocjatorów Kremla, Kirył Dmitrijew, planuje wizytę w Waszyngtonie. O jego wizycie poinformowała stacja CNN, powołując się na źródła. Według doniesień medialnych Dmitriew może spotkać się z Whitkoffem, a strony omówią stosunki między oboma państwami, a także zakończenie wojny z Ukrainą.
Ponieważ Dmitriew jest objęty sankcjami USA, rząd USA tymczasowo zniósł ograniczenia, aby umożliwić Departamentowi Stanu wydanie rosyjskiemu urzędnikowi wizy, podaje CNN. Będzie to pierwsza oficjalna wizyta wysoko postawionego rosyjskiego urzędnika w Stanach Zjednoczonych od czasu pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę.
Tymczasem, według doniesień Bloomberga, Kongres USA przygotowuje nowe sankcje przeciwko Rosji, jeśli Putin nie zgodzi się na rozejm. Grupa 50 senatorów USA (po 25 republikanów i demokratów) przedstawiła projekt ustawy nakładającej sankcje na Moskwę. Wejdą w życie, jeśli Kreml odmówi negocjacji w sprawie zawieszenia broni lub uniemożliwi zawarcie ewentualnego porozumienia.
Sankcje obejmują cło w wysokości 500% na import z krajów kupujących ropę naftową, gaz lub uran z Rosji, zakaz inwestowania przez obywateli USA w obligacje rosyjskie oraz ograniczenia dotyczące wszelkich instytucji finansowych powiązanych z rządem rosyjskim.
Do przygotowania tego materiału wykorzystano następujące wydawnictwa: Associated Press, CNN, Reuters, Fox News, NBC, Bloomberg.
Przeczytaj pilne i ważne wiadomości o wojnie Rosji z Ukrainą na kanale RBC-Ukraina w Telegramie.